Moim mottem od lat jest zdanie "Doba ma tylko 24h? Kto to wymyślił?!", co w jasny sposób pokazuje, jak wygląda mój typowy dzień. Ciągle w biegu, przeskakując pomiędzy jednym zadaniem, a drugim rzadko kiedy mam czas na długotrwające zabiegi pielęgnacyjne i skomplikowane formuły. To dlatego tak zachwycają mnie kosmetyki o szybkim i prostym działaniu. Takie, które po otwarciu i nałożeniu pozwolą mi powiedzieć - "Jestem gotowa!". Poznajcie nowości polskiej marki MIYA.
Nieomal równo rok temu pisałam Wam o moich ulubionych kosmetykach Miya. Od tego czasu marka zdecydowanie poszerzyła swoje portfolio o całą gamę produktów do pielęgnacji skóry. Dziś chcę pokazać Wam przede wszystkim ich najnowsze produkty - mySKINbooster w wersji rozświetlającej i matującej, a także wcześniej mi nie znane kosmetyki oczyszczające: myBEAUTYgel, myBEAUTYpeeling oraz BEAUTY.lab czyli tonik rozświetlający z kwasem glikolowym 5%. Wszystkie produkty miałam przyjemność testować w ramach współpracy z marką.mySKINbooster Nawilżający żel-booster z peptydami
Wśród składników aktywnych obok peptydów zawiera hydrolat z kwiatów róży damasceńskiej, który wpływa na zmniejszenie widoczności naczynek oraz rozświetlenie i poprawę wyglądu skóry. To także jemu booster zawdzięcza swój przepiękny, różany zapach. W składzie znajduje się także ekstrakt z peonii i nasion bawełny oraz betaina o działaniu silnie nawilżającym. Witamina B3 i Prowitamina B5 odpowiadają za działanie przeciwmarszczkowe i wygładzające. Łagodzą stany zapalne i przywracają blask skóry. Z kolei obecność alantoiny (pochodna mocznika) ma działanie łagodzące i regenerujące uszkodzony naskórek.
Skład: Aqua (Water)*, Rosa Damascena Flower Water*, Betaine*, Niacinamide, Panthenol, Palmitoyl Tripeptide-5, Glycerin*, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract*, Paeonia Officinalis (Peony) Flower Extract*, Allantoin, Carbomer, Sodium Hydroxide, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Gluconolactone*,Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol *składniki pochodzenia naturalnego - 95,6%
Booster bardzo szybko nawilża skórę i poprawia jej wygląd. Redukuje ślady zmęczenia i nieprzespanej nocy, wygładza drobne zmarszczki, napina i ujędrnia skórę. Lekka, żelowo-wodna formuła bardzo szybko się wchłania dostarczając skórze cennych składników. Kosmetyk doskonale sprawdzi się pod makijaż, gdyż nie obciążą skóry i nie powoduje uczucia lepkości. Wyjęty prosto z lodówki i aplikowany na okolice oczu ma natychmiastowe działanie kojące. Może być stosowany na kilka sposobów - jako żel na okolice oczu, żel pielęgnujący zamiast kremu, baza pod makijaż, dodatkowy booster nawilżający pod krem oraz jako pięciominutowa maseczka wygładzająca. U mnie najczęściej sprawdza się jako żel pielęgnujący zamiast kremu i na okolice oczu. Uwielbiam jego zapach i uczucie natychmiastowego nawilżenia skóry!
my SKINbooster Matujący żel-booster z peptydami
W wersji matującej także znajdziemy peptydy oraz witaminę B3 i Prowitaminę B5 o działaniu przeciwzmarszczkowym i ujędrniającym. Właściwości łagodzące i kojące skórę zapewnią nam sok z aloesu i ekstrakt z owoców kokosa. To ich nuty wyczujemy w delikatnej, orzeźwiającej kompozycji zapachowej. Również w tym boosterze spotkamy w składzie nawilżającą betainę i alantoinę o właściwościach wygładzających.
Skład: Aqua (Water)*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Betaine*, Niacinamide, Cocos Nucifera Fruit Extract*,, Palmitoyl Tripeptide-5, Panthenol, Glycerin*, Allantoin, Carbomer, Sodium Hydroxide, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Parfum (Fragrance) *składnik pochodzenia naturalnego - 96,6%
Podobnie jak wersja "różowa", booster z sokiem z aloesu i wodą kokosową ekspresowo nawilża i napina skórę dzięki innowacyjnej żelowo-wodnej formule. Wyraźnie zmniejsza też jej błyszczenie i koi podrażnienia. Na mojej mieszanej skórze wręcz czuję jej zmatowienie, a w partiach, gdzie jest ona bardziej sucha mam potrzebę dołożenia kremu. Dlatego w moim przypadku matujący żel-booster najlepiej sprawdza się pod krem lub jako maseczka wygładzająca. Fajnie zadziałał też jako baza na mojej tłustej powiece, utrzymując w ryzach cienie. Zauważyłam także, że przy bolesnym trądziku szybko zmniejsza podrażnienie i bolesność skóry wokół zmian. Jednym słowem - jeśli macie cerę mieszaną, to najlepiej zaopatrzyć się w obie wersje boosterów MIYA i stosować w zależności od potrzeb, partii skóry czy też pory roku. Powinnam Was jeszcze przestrzec, że aplikacja jest tak przyjemne, że często można nałożyć nieco więcej żelu niż się planowało ;-) Ale bez obaw, wszystko i tak wchłonie się po chwili bez śladu!
myBEAUTYgel - pielęgnujący żel do mycia i oczyszczania
Odświeżający żel nie tylko skutecznie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i resztek makijażu, ale też delikatnie ją tonizuje i przygotowuje do dalszych zabiegów. Zawiera ekstrakt z truskawki, który oczyszcza i nawilża skórę, ekstrakt z maliny o działaniu łagodzącym i tonizującym oraz ekstrakt z jeżyny, dzięki któremu skóra nabiera ładnego koloru i staje się ożywiona. Do tego jeszcze kwas mlekowy, znany ze swoich właściwości wzmacniających skórę. Te składniki powodują, że żel myBEAUTYgel jest zarazem skuteczny, jak i delikatny oraz dobrze sprawdzi się do oczyszczania każdego rodzaju skóry. Kosmetyk ma żelową, półpłynną konsystencję. Opakowanie z pompką jest wygodne w użyciu, a jedna doza z powodzeniem wystarcza na oczyszczenie twarzy. Ma owocowy zapach i nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry.
Skład: Aqua (Water)*, Betaine*, Glycerin*, Cocamidopropyl Betaine, Xanthan gum*, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract*, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract*, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract*, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate*, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate*, Inulin*, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Lactic Acid*, Parfum (Fragrance), Linalool *składnik pochodzenia naturalnego
myBEAUTYpeeling - naturalny peeling enzymatyczny
Ostrzegam! Ten kosmetyk uzależnia bez reszty! Ma śliczny, słodki owocowy zapach i mimo, że to peeling o działaniu enzymatycznym to w jego formule wyczujemy cząsteczki ścierające. Takie działanie zapewnia obecność drobin ryżowych i z orzecha włoskiego, które wygładzają martwy naskórek. W składzie znajdziemy też enzym papainy, prawdziwego pogromcę zaskórników. Reguluje on wydzielanie sebum i wygładza naskórek. Ekstrakty z truskawki, maliny i jeżyny przywracają blask skórze i nawilżają ją. To dzięki ich obecności możemy cieszyć się tak pięknym zapachem kosmetyku. Peeling zawiera też olejki ze słodkich migdałów, pestek malin i moreli, które regenerują i zmiękczają skórę. MyBEAUTYpeeling ma konsystencję pasty i możemy używać go do głębszego oczyszczania, pozostawiając na skórze na 5-10 min i spłukując, lub do szybkiego oczyszczenia rozmasowując na skórze i natychmiast spłukując wodą. Producent zaleca używanie kosmetyku 2-3 razy w tygodniu. Przyznaję, że skóra po aplikacji jest tak miękka i delikatna z dotyku, że bardzo ciężko trzymać się tych "przerw" w stosowaniu... ^.^
Skład: Aqua (Water)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Cetearyl Alcohol*, Coco-Caprylate/Caprate*, Glycerin*, Silica*, Glyceryl Stearate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil*, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil*, Papain, Oryza Sativa (Rice) Powder*, Panthenol, Juglans Regia Shell Powder*, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract*, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract*, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract*, Tocopherol*, Beta-Sitosterol*, Squalene*, Glycine Soja (Soybean) Oil* Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Xanthan Gum*, Potassium Hydroxide Parfum (Fragrance), Limonene *składnik pochodzenia naturalnego
BEAUTY.lab - tonik rozświetlający z kwasem glikolowym 5%
Na koniec chciałam opowiedzieć trochę o produkcie do którego podchodziłam "z pewną taką nieśmiałością", która głównie wynika z faktu, że moja skóra jest wrażliwa na działanie promieni słonecznych. Wiadomo bowiem, że podczas używania kosmetyków z kwasami trzeba zwrócić większą uwagę na stosowanie wysokich filtrów SPF, zwłaszcza jeśli tak jak ja jeździcie do pracy rowerem :) Postanowiłam jednak oswoić się nieco z tematem i spróbować czy polubimy się z tym kosmetykiem. W aktywnej formule toniku rozświetlającego obok złuszczającego skórę kwasu glikolowego 5% znajdziemy także hydrolat z kwiatu róży damasceńskiej o działaniu nawilżającym i poprawiającym koloryt skóry. Ekstrakt z nasion bawełny i ekstrakt z aloesu nawilżają i regenerują naskórek oraz łagodzą podrażnienia. Tonik BEAUTY.lab tonizuje skórę i przywraca jej naturalne PH, a dodatkowo złuszcza i oczyszcza naskórek. Stosowany jako kuracja 2-3 razy w tygodniu przywraca skórze blask, poprawia jej kondycję i koloryt. Pamiętajcie tylko, aby używać go wieczorem i nie zapominać o filtrach nawet z pochmurny dzień! Jego działanie oczyszczające jest zauważalne natychmiastowo, ja jednak chcę potestować go nieco dłużej i wrócę do niego pewnie przy okazji kolejnej recenzji.
Skład: Aqua (Water)*, Rosa Damascena Flower Water*, Glycolic Acid, Glycerin*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Inulin*, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract*, Sodium Phytate*, Alcohol*, Sodium Hydroxide, Gluconolactone*, Calcium Gluconate. Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Citral*, Citronellol* *składnik pochodzenia naturalnego
Moje drugie większe spotkanie z produktami do pielęgnacji marki Miya przyniosło same zachwyty. Wszystkie przedstawione dziś kosmetyki sprawdziły się u mnie świetnie! W kolejce do recenzji czekają jeszcze dwa serum BEAUTY.lab (choć planuję dokupić trzecie!), peeling myMAGICscrub oraz cały zestaw pielęgnujących szminek myLIPstick, który dostałam w prezencie! Chyba śmiało mogę nazwać się już "miyaholiczką". Po raz kolejny mogę też powiedzieć, że Miya, to moja ulubiona pielęgnacja, dzięki której czuję się i wyglądam pięknie ;-) Wiem, że teraz wiele z Was z lekkim zdenerwowaniem przelicza budżet. Dyskretnie dodam tylko, że wszystkie kosmetyki marki znajdziecie na ich stronie LINK oraz stacjonarnie w drogeriach (Hebe, Rossman, Superpharm). Czy Wy też należycie do teamu #miyaholiczki? Opowiedzcie o Waszych doświadczeniach z kosmetykami tej marki w komentarzach!
- Serum nawilżające Beauty.lab, krem pod oczy i esencja micelarna MIYA
- Kremy z serii myWONDERbalm MIYA






































