Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Przegląd katalogu AVON 11/2018 Lato w pełni

Lato w pełni to tytuł katalogu 11/2018 Avon i muszę przyznać, że rzeczywiście czuje się, że jest środek tej pory roku. Upały na zmianę z burzami powodują, że nawet bez ruszania się z domu można poczuć się jak w tropikach. Dzisiaj zapraszam Was zatem na egzotyczną podróż po katalogu oraz przegląd nie tylko najnowszych kosmetyków firmy Avon.  W tym roku mamy prawdziwy szał na pomadki w płynie i nieomal każda firma chce poszczycić się swoją wersją tego produktu. Avon swoje szminki z linii Mark wprowadził w październiku ubiegłego roku, o czym pisałam Wam we wciąż popularnym poście Mat czy błysk. Rywalizacja pomiędzy matowymi, a błyszczącymi ustami toczy się nadal, a w katalogu 11/2018 odkryjemy m.in nowe kolory szminek w płynie.  Już na skrzydełkach otwierających katalog znajdziemy świetna ofertę na perfumetki w wielu popularnych zapachach. Takie małe wersje bardzo wygodnie jest zabierać ze sobą do torebki, aby móc odświeżyć zapach w każdej chwili. Jak widzicie ja zdecydowałam się na wersję…

Recenzja: Maski NIVEA Essentials Urban Detox - oczyszczająca i nawilżająca

Ostatnio wśród moich postów chyba najczęściej pojawiają się maski, a ja nie ukrywam że bardzo polubiłam ten sposób pielęgnacji. Dziś przedstawię Wam dwie nowe maski z linii Essentials firmy Nivea. Będą to maska oczyszczająca oraz nawilżająca.  Maska oczyszczająca należy do linii Urban Skin Detox Nivea. Z tej samej linii recenzowałam już kiedyś krem na dzień, który ogromnie mi się spodobał RECENZJA oraz krem na noc. Nic więc dziwnego, że bardzo chciałam przekonać się, jak sprawdzi się także maska z tej samej serii. Maskę nawilżającą otrzymałam do testowania z Klubu Nivea. Nawet nie umiem opisać, jak bardzo ucieszyłam się, gdy otrzymałam przesyłkę do testowania! Zwłaszcza, że akurat tej maski nie ma chyba jeszcze w sprzedaży w Polsce, a przynajmniej nigdzie jej nie widziałam. Nawet na opakowaniu, które dostałam, są niemieckie napisy z naklejkami w języku polskim.  Tyle się naszukałam tej maski w sklepach a Moja Nivea przesłała mi ją do testowania 😍 Dziękuję za piękny prezent urodzinowy @…

#haul nie tylko kosmetyczny czerwiec 2018

Wiem, jak lubicie posty zakupowe. Dlatego dziś przy tak pięknym i słonecznym poniedziałku zapraszam Was na wpis dotyczący nowości nie tylko kosmetycznych, które pojawiły się u mnie w minionym miesiącu. Czy po ogromnych urodzinowych pakach z maja znalazłam coś jeszcze, czego mi brakowało? Przekonajcie się sami!  Tym razem mój zakupowy wpis rozpocznę od promocji w Rossmanie na produkty do nóg, do której podeszłam bardzo praktycznie kupując same produkty szybko zużywalne czyli maszynki do golenia. Zawsze cierpię na brak ostrej maszynki, gdy jestem w potrzebie. Myślę, że teraz już ten problem zostanie pożegnany na dłuższy czas :D Wszystkie kupione przez mnie maszynki są dla mnie kompletną nowością. Większość z nich posiada potrójne ostrza. Oczywiście kupując je zwracałam uwagę, aby były zbliżone do siebie cenowo - tylko w tej sytuacji promocja 2 + 2 tak naprawdę się opłaca. Do maszynek dobrałam trochę maseczek, ale bez obaw - wszystkie z myślą o dołożeniu do przesyłek urodzinowych.  Na prze…

Denko CZERWIEC 2018

Od kilku dni mamy już lipiec, tradycyjnie więc przychodzę do Was ze zużyciami minionego miesiąca. Czerwcowe denko jest nieduże, ale znalazło się w nim kilka perełek. Co to były za kosmetyki i dlaczego zyskały takie miano - o tym dowiecie się w dalszej części dzisiejszego posta. 
DO CIAŁA - żel pod prysznic Tuscan Sunset, Oriflame - mam spore zapasy w tej kategorii, stąd niezłe zaległości w zużywaniu! Ten żel otrzymałam w urodzinowej paczce ponad rok temu! Zamknięty w bardzo wygodnej butelce z zamknięciem na klik żel ten był bardzo przyjemnym kosmetykiem. Ślicznie pachniał owocowo, producent zapewnia że tak pachną toskańskie winogrona, niestety nie sprawdzałam :-) Żel średnio się pienił i nie wysuszał skóry, całkiem fajny umilacz kąpieli.  - żel pod prysznic Orange & Satsuma, Friuty Shower - tego za to zużyłam zupełnie poza kolejnością, bo tak mnie zachwycił jego zapach! Jednak jak widać, nie należał do specjalnie wydajnych - otrzymałam go z końcem maja i z końcem czerwca zdenkowałam.…

Recenzja: maski w płachcie Clean & Simple Cettua

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją całej serii masek w płachcie, które już dawno otrzymałam w prezencie od koleżanki z portalu Dress Cloud. Zawsze byłam bardzo ciekawa, czy w ramach jednej firmy maski mogą się między sobą różnić? Ba! Czy ogólnie jest możliwe zauważenie różnicy pomiędzy poszczególnym działaniem masek w płachcie, które tak są do siebie podobne? Przetestowałam pięć masek, których recenzje wraz z moją opinią znajdziecie w dalszej części wpisu.  Opakowanie każdej maski Cettua jest w kolorze odpowiadającym rodzajowi maski, z zabawnym rysunkiem rudowłosej dziewczyny w kucykach w okolicy toaletki kosmetycznej i lusterka. Maski występują w formie nasączonego esencją płata, który po rozłożeniu nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy i pozostawiamy na 10 do 20 minut. Każda z masek nie zawiera parabenów, dodatków zapachowych i pigmentów oraz jest przebadana dermatologicznie. W tym miejscu chciałabym podziękować Talarkowej, za podpowiedź aby od razu po użyciu maski spisywać wrażeni…