Przejdź do głównej zawartości

Posty

Mój pierwszy SWOP

W dzisiejszym poście przedstawiam Wam mój pierwszy wygrany SWOP, który udało mi się wylicytować po pół roku od założenia konta na Dress Cloud. Jeśli jesteście ciekawi o czym mowa, albo interesuje Was co znalazło się w wygranej i jak u mnie sprawdziły się te produkty to zapraszam do dalszej części wpisu. Zanim założyłam bloga trafiłam przypadkiem na stronę Dress Cloud. Znalazłam odnośnik u kogoś na Instagramie i z ciekawości zajrzałam. Okazało się, że jest to portal społecznościowy skupiający osoby, które interesują się kosmetykami, ciuchami i różnymi ładnymi rzeczami. Na portalu jego użytkowniczki (bo takich jest to zdecydowanie większość, o ile nie 100%) dodają własne recenzje oraz zdjęcia produktów, które używały i dzielą się opiniami na ich temat. Takie recenzje nazywają się "chmurkami". Jest tutaj także forum, na którym królują prawdziwie babskie tematy, a Clouders, czyli użytkowniczki portalu, nierzadko dzielą się informacjami o ciekawych promocjach, konkursach, czy darm…
Najnowsze posty

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Przegląd antyperspirantów

Dzisiejszy post będzie nieco sportowy, jako że niedawno rozpoczęłam trzeci etap FitMisji. O tym czym jest to wyzwanie napiszę pod koniec wpisu, a na początek zapraszam Was do mini przeglądu antyperspirantów. Dezodoranty zwane antyperspirantami tym różnią się od swoich zwykłych kolegów, że mają za zadanie zmniejszać wydzielanie potu i w ten sposób maskować brzydki zapachu. Ich działanie opiera się głównie na zawartości solu glinu, która jest w różnym stężeniu i w związku z tym mają one różną skuteczność. Oczywiście to w ogromnym uproszczeniu, bo gdyby tylko od tego  miała zależeć ich skuteczność to raczej nie mieliśmy, aż takiego wyboru ;-) Antyperspiranty występują w różnej postaci - w kulce, w sztyfcie, w sprayu czy też w kremie. Jako że staram się prowadzić raczej aktywny tryb życia, dość często sięgam po różne rodzaje tych kosmetyków. Prezentowane dzisiaj zestawienie to produkty których aktualnie używam lub używałam. Rexona Motionsense biorythm spray zgodnie z opinią producenta uakty…

Denko WRZESIEŃ 2017

Początek miesiąca to dobry czas na kolejne, tym razem wrześniowe denko. Przyznaję, że miniony miesiąc przeleciał mi bardzo szybko i aż dziw, że tyle kosmetyków udało mi się przy okazji zużyć! Tym razem w kategorii CIAŁO zużyłam: - żel pod prysznic ISANA z limitowanej serii Around The World zapach Tahiti - muszę się przyznać, że to był mój pierwszy żel tej firmy i jestem zachwycona! Zawsze myślałam, że przy tak niskiej cenie będzie on słabej jakości ale nic bardziej mylnego. Żel świetnie się pieni, dobrze myje skórę i jej nie wysusza. Przy tym pachnie przepięknie - ta wersja kokosem i owocami, zupełnie jak na karaibskich wyspach. Już wiem, że będę sięgała po żele tj firmy częściej, zwłaszcza że ich cena w Rossmanie to około 4 zł. - szampon Moisture Kick firmy Schwarzkopf - ten kosmetyk poleciła mi pani fryzjerka i kupiłam go w salonie. Jest to nawilżający szampon, który delikatnie oczyszcza włosy i pozostawia je dobrze odżywione i błyszczące. Bardzo ładnie pachnie i rzeczywiście skręt lok…

Szczotkowanie ciała na sucho

Skuszona promocją zakupiłam pewnego dnia w Rossmannie szczotkę do ciała. Planowałam wykorzystać ją pod prysznicem, jako wspomagacz przy pielęgnacji antycellulitowej. Jednak przed pierwszym użyciem natrafiłam w internecie na informacje na temat szczotkowania ciała na sucho. Przeczytałam z zainteresowaniem, obejrzałam kilka filmików i wiecie co? Odkryłam genialny sposób na pielęgnację i już nigdy nie użyłam tej szczotki na mokro! Szczotkowanie na sucho nie jest zabiegiem wymagającym umiejętności, drogich preparatów, czy dużej ilości czasu. Jedyne co jest nam potrzebne to szczotka oraz chęci ;-) Szczotka powinna być wykonana z naturalnego włosia i być dość sztywna. Moja została zakupiona w Rossmannie za niecałe 10 zł. Oprócz włosia posiada też gumowe wypustki, a z drugiej strony wygodny uchwyt do trzymania. Jeśli planujecie szczotkować sobie plecy,a nie ma kto wam w tym pomóc, to zachęcam do zakupu szczotki z rączką.  Jeśli chodzi o technikę szczotkowania ciała, to zasadniczo są one dwie. …

Denko SIERPIEŃ 2017

Minęła pierwsza połowa września, najwyższy już czas dodać post o sierpniowym denko! Denko, czyli kosmetyki, które zużyłam w minionym miesiącu. Jeśli jesteś ciekawa co tym razem znalazło się wśród moich kosmetyków, to zapraszam do dalszej części wpisu. Sierpniowe denko jest zdecydowanie większe niż poprzednie. Uff martwiłam się już, że moje zużycia zamiast się zwiększać to maleją. Ale jest jeszcze nadzieja!  CIAŁO- żel pod prysznic o zapachu żurawiny Cosmia - kupiony w Auchanie, dla mnie był słabiakiem który wysuszał skórę, chociaż zapach rzeczywiście ładny. Mój narzeczony go polubił. Ja jednak uważam, że jest wiele innych lepszych żeli, więc raczej po niego ponownie nie sięgnę. 
- żel pod prysznic o zapachu perfum L'amour firmy Avon - prześliczny zapach perfum umilał mi kąpiele z tym produktem. Pisałam o nim w tym poście LINKŻel tak bardzo mi się spodobał, że mam w zapasie jeszcze jedno opakowanie ;-)  - balsam brązujący pod prysznic Lirene - to moje odkrycie tego lata. Bardzo fajnie …