Przejdź do głównej zawartości

Posty

Recenzja: maski oczyszczające - bąblujące Skin 79

Ostatnio robiłam porządki w kosmetykach i ze zgrozą odkryłam, że mam jeszcze kilka przywiezionych z Blog Beauty Day, które odbyły się w... marcu!  Pośród kosmetyków znalazłam maseczki bąblujące ze Skin79, które kupiłam podczas targów. Dziś przychodzę do Was z ich recenzją, zapraszam serdecznie!   Blog Beauty Day był moją pierwszą tego typu imprezą. Odbył się on podczas targów fryzjersko-kosmetycznych LOOK & beautyVISION 2018 w Poznaniu, a pełną relację znajdziecie na moim blogu RELACJA Z BLOG BEAUTY DAY. Podczas targów oddałam się szaleństwu zakupów i odwiedziłam między innymi stoisku firmy Skin79. Już od dawna polowałam na ich maseczki, ale wiadomo jak to jest - im trudniej jest coś dostępne, tym rzadziej się po to sięga. Zawsze irytuje mnie zamawianie przez internet z uwagi na dodatkowe koszty wysyłki. Na targach miałam możliwość nie tylko tych kosztów nie mieć, ale przede wszystkim o wszystko zapytać bardzo pomocną obsługę i wszystko sobie dokładnie pooglądać, popróbować, powąch…
Najnowsze posty

Targi Natural Beauty wrzesień 2018

W miniony weekend we Wrocławiu odbyła się kolejna edycja targów Natural Beauty. Wraz z moją koleżanką - Karoliną udałyśmy się na spotkanie z kosmetykami naturalnymi. W dzisiejszym poście opowiem Wam, co ciekawego widziałyśmy, a także pokażę moje kosmetyczne zakupy. No to do dzieła! Wrześniowe targi Natural Beauty były moją kolejną edycją, bo po raz pierwszy na tej imprezie byłam w kwietniu bieżącego roku, o czym pisałam w TYM poście. Targi znów były zorganizowane we wnętrzu starej zajezdni tramwajowej Dąbie, a industrialne wnętrze nadawało całej imprezie specyficznego uroku. Oprócz kosmetyków w tym samym czasie odbywały się targi ubrań, roślin i dodatków do domu, wszystko utrzymane w konwencji EKO. Przed wejściem do samej zajezdni odbywał się jeszcze festiwal food trucków. Przyznaję jednak, że całą swoją uwagę skupiłyśmy na kosmetykach, a pozostałe atrakcje zostały przez nas potraktowane dość pobieżnie. Na targach spotkałam zarówno "starych znajomych", jak i firmy zupełnie mi …

Mania maseczkowania 5

Ostatnio bardzo popularne stały się kosmetyki zawierające w swoim składzie jak najwięcej składników pochodzenia naturalnego. Ja w swojej pielęgnacji korzystam z dobrodziejstw zarówno kosmetyków drogeryjnych, czy aptecznych, jak i tych bardziej naturalnych. Produkty polskiej firmy Sylveco interesowały mnie już od jakiegoś czasu, a w dzisiejszym przeglądzie przedstawię Wam ich maseczki z serii Vianek. Firmę Sylveco, czyli polskiego producenta kosmetyków naturalnych nie trzeba już chyba nikomu przedstawiać. Od wielu lat ich produkty cieszą się niesłabnącą popularnością wśród coraz to nowych rzeszy zadowolonych klientek. Ja jakoś do tej pory nie ulegałam temu fenomenowi. Być może dlatego, że kosmetyki tej marki nie wszędzie są dostępne, a może nie dostatecznie dokładnie się rozglądałam? Na marcowym Blog Beauty Day, o którym pisałam w tej RELACJI miałam możliwość powąchania i po dotykania wszystkich produktów Sylveco i już wtedy zaskoczyły mnie te kolory i zapachy. Po targach dostałam w pre…

Denko SIERPIEŃ 2018

Musicie wybaczyć mi moją nieobecność. Powrót do obowiązków zawodowych totalnie wybił mnie z rytmu blogowania i pisania. Zresztą nie tylko praca stała się przyczyną mojej dłużej nieobecności, ale o tym poniżej. Dzisiaj zapraszam Was na skromne sierpniowe denko, czyli post dotyczący zużyć kosmetycznych minionego miesiąca. Poza obowiązkami związanymi z pracą trochę mnie ostatnio przeciążyły treningi. Od maja dość dużo podróżowałam i w związku z tym nie zdążyłam zrealizować drugiego etapu FitMisji w fitness klubie, do którego należę. Przypomnę niezorientowanym - jest to taki program motywacyjny, w którym za każdy odbyty trening otrzymuje się pieczątkę do specjalnej książeczki. Całość jest podzielona na etapy i każdy z nich ma określony czas trwania, a za jego ukończenie otrzymuje się nagrodę - trening personalny, ręcznik, kubek termiczny itp. Ja z powodu wielu wyjazdów nie wyrobiłam się z czasem trwania II etapu i... musiałam rozpocząć od nowa!  Aktualnie jestem już w drugiej połowie etapu …

#haul nie tylko kosmetyczny LIPIEC 2018

Mamy wrzesień, a ja winna Wam jestem post na temat nowości lipca! Oczywiście miałam pomysł, aby zrobić wspólny, wakacyjny wpis na ten temat, z dwóch miesięcy. Jednak zrobiłby się z tego koszmarny tasiemiec i nie wiem, czy ktokolwiek byłby w stanie to przeczytać. Dlatego dzisiaj, jeszcze wakacyjnie, zapraszam Was na małe wspomnienie zakupów z lata. Zacznę tradycyjnie kosmetycznie, bo jednak to właśnie ta kategoria dominuje w moich nowościach miesiąca. W lipcu stałam się szczęśliwą właścicielką SWOPA #1290 z portalu DressCloud. Przypomnę tylko w skrócie, że portal ten skupia głównie dziewczyny, które dzielą się ze sobą inspiracjami na temat kosmetyków, ciuchów, makijaży i wszystkiego co może interesować babki. Za publikacje nazywaną tutaj "chmurką" otrzymuje się "kryształki", czyli "lajki" od innych dziewczyn zwanych tu Clouders. Te kryształki możemy wykorzystać do licytowania SWOP-ów, czyli zestawów maksymalnie 4 produktów, zazwyczaj kosmetycznych, ale też …