Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2018

#haul nie tylko kosmetyczny GRUDZIEŃ 2018

Jest ostatni dzień grudnia, zabieram się więc za przygotowanie dla Was posta o zakupowych szaleństwach tego miesiąca. Nie chciałabym, aby skończyło się jak ostatnio. Oczywiście post typu "haul" to tak naprawdę nie tylko zakupy, ale i inne nowości, które pojawiły się u mnie w danym okresie czasu. Zapraszam do lektury! W minionym miesiącu były Święta Bożego Narodzenia, jeszcze w powietrzu unosi się ich zapach, a w domu błyszczy choinka. Nie sposób więc byłoby nie mieć żadnych nowości ;D Część rzeczy przeznaczyłam jednak natychmiast jako podarunki, dlatego tutaj ich raczej nie będzie (z jednym małym wyjątkiem). W moim rodzinnym Wrocławiu przez cały grudzień mieliśmy jarmark świąteczny. W tym roku nie kupowałam na nim prezentów, ale wybraliśmy się tam swego czasu w moim narzeczonym aby spróbować grzańca i pierników ;-) Lubię ten jarmark, choć przyznaję, że przemieszczanie się pomiędzy straganami, zwłaszcza gdy ktoś się spieszy, jest mocno uciążliwe. No ale raz do roku można!  Odwi…

Recenzja: kosmetyki Nutka - naturalnie polskie

We wrześniu wygrałam w konkursie na Instagramie firmowym Nutka zestaw kosmetyków tejże firmy. Możecie sobie wyobrazić, jaka była moja radość! Nagroda dotarła do mnie w połowie października, a dzisiaj już mogę zaprosić Was na recenzję wszystkich czterech kosmetyków, które znalazły się w pudełku.   Miałam trochę przygód z odebraniem przesyłki, ostatecznie jednak wszystko dobrze się skończyło. Przy okazji poznałam też inne laureatki konkursu, z którymi korespondowałam przy odbiorze przesyłki. Serdecznie je pozdrawiam! ;-) Konkurs polegał na opisaniu swojego rytuału zachowania równowagi, piękna lub zdrowia. Główną wygraną była książka "Hygge - duńska sztuka szczęścia" (jeszcze jej nie czytałam!). Mi udało się zdobyć wyróżnienie w postaci pudełka czterech kosmetyków Nutka Fitokosmetyki. Za jednym razem mogłam nie tylko poznać flagowe produkty tej firmy, ale też, dzięki różnorodnej zawartości paczuszki, także wszystkie ówczesne gamy zapachowe. Piszę ówczesne, bo niedawno na profilu…

Denko LISTOPAD 2018

W minionym miesiącu nie poszalałam ze zużyciami kosmetycznymi. Starałam się trochę zwiększyć zużycie masek w tubkach, ale tak do końca zdenkowałam zaledwie jedną sztukę. Jeśli ciekawi jesteście mojej opinii o zużytych w minionym okresie kosmetykach to zapraszam do dalej części wpisu.  DO CIAŁA i WŁOSÓW W tej kategorii w listopadzie zużyłam sześć produktów i wszystkie bardzo mi odpowiadały.  - szampon oczyszczający biała truskawka i słodka mięta, Herbal Essences - dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy, a przy tym miał delikatnie miętowy zapach. Szampon był przeźroczysty, przyzwoicie się pienił, a moje włosy były po nim dobrze oczyszczone i miękkie w dotyku. Był to mój pierwszy i jak dotąd jedyny szampon z tej najnowszej linii Herbal Essences i muszę przyznać, że bardzo ciekawią mnie teraz też inne z tej serii.  - mus pod prysznic i do kąpieli piwonia i słodki migdał, Nutka - bardzo przyjemny kosmetyk pod prysznic. Niebawem ukaże się recenzja całej kolekcji produktów Nutka, więc na razie do…

Recenzja: tusz Eye Catching Bourjois

Około połowy września dostałam się do testowania w ramach klubu Recenzentki na portalu wizaz.pl. Otrzymałam do wypróbowania tusz Bourjois Eye Catching. O tym jak przebiegało testowanie oraz dlaczego ten kosmetyk stał się moim ulubieńcem i zdeklasował pozostałych faworytów przeczytacie w dzisiejszym wpisie, zapraszam!  Pierwszą cechą na jaką zwróciłam uwagę po otworzeniu przesyłki było opakowanie. Buteleczka tuszu Eye Catching firmy Bourjois przypomina mi swoim kształtem amforę z drogocennymi olejkami. Kolorystyka to czerń i złoto, co potęguje wrażenie luksusowego produktu. Z kolei na zakrętce HIT - wizerunek kota wytłaczany w opakowaniu. Po jednej stronie kotek siedzi i podnosi łapkę prosząc o coś, a po drugiej wygląda, jakby czegoś szukał z noskiem przy ziemi i zadartym ogonkiem. Sami musicie przyznać, że opakowanie robi wrażenie i zdecydowanie może wzbudzać zazdrosne spojrzenia, gdy wyjmujemy je z kosmetyczki!  Szczoteczka jest nieco grubsza w połowie długości i lekko wygięta. Umożliw…

#haul nie tylko kosmetyczny PAŹDZIERNIK oraz LISTOPAD 2018

Kolejny raz n-ty miesiąc przemknął mi z prędkością światła! Dlatego dzisiejszy haul znów będzie dwumiesięczny. Bez obaw jednak, tym razem powinno być nieco mniej, bo w październiku i listopadzie starałam się ograniczać swoje zakupy, zwłaszcza kosmetyczne. Jeśli jesteście ciekawi dawki nowości - zapraszam do dalszej części posta.  Moje niewielkie zakupy z Avon to maseczki do twarzy w saszetkach, trzy mini kremy do rąk oraz kolczyki. Zamówiłam sobie wszystkie trzy wersje maseczek Naturals, czyli nawilżającą z aloesem i bawełną, oczyszczającą z zieloną herbatą i ogórkiem oraz odżywczą z zielonymi oliwkami. Wszystkie saszetki mają po 10 ml więc zdecydowanie wystarczą na więcej niż jedną aplikację. Kupiłam także trzy miniaturki kremów do rąk Care o pojemności 30 ml każdy. Jest tutaj nawilżający krem do rak z olejkiem kokosowym (różowy), odżywczy z gliceryną (niebieski) oraz zawierający mleczko pszczele krem do bardzo suchej skóry (żółty). Do zamówienia mogłam kupić srebrne kolczyki-wkręty A…