Przejdź do głównej zawartości

Regeneracja skóry i włosów po opalaniu

Tegoroczne lato jeszcze nie zmęczyło nas upałami - pogoda jest raczej umiarkowana. Jednak jeśli tak jak ja jesteście posiadaczkami jasnej karnacji, to nawet te umiarkowane słoneczko może wyrządzić skórze niemałe szkody. Dziś przedstawię Wam kosmetyki, które pomagają w ukojeniu skóry po słonecznej kąpieli. Jest to drugi post wyzwania "Wakacyjny Poradnik Urodowy".


Jestem posiadaczką dość jasnej i wrażliwej na słońce cery. Każdy kontakt ze słońcem kończy się u mnie zaczerwienieniem, a często też poparzeniem, gdy przebywam na dworze cały dzień, zwłaszcza nad wodą. Doskonale wiem jak reaguje moja skóra na słońce dlatego już od końca kwietnia nie wychodzę z domu bez kremu z filtrem (czasem także i wcześniej zwłaszcza przy sportach zimowych). Mimo to zdarza się jednak, że dochodzi u mnie do poparzenia skóry. Często po powrocie do domu po takim upalnym dniu mam dziwne uczucie - jest mi zarówno chłodno, z uwagi na niższą temperaturę wieczorem, ale też gorąco, bo pali mnie moja rozgrzana do czerwoności skóra. W takiej sytuacji najszybszym ukojeniem jest dla mnie okład z kefiru lub maślanki, albo pianka Panthenol. I nie znam nic bardziej skutecznego (i delikatniejszego). Tych sposobów raczej nie muszę nikomu przedstawiać, przekazywane są z pokolenia na pokolenie ;-) 


Jednak nawet wtedy kiedy jestem na słońcu kilka godzin, to mimo naprawdę skrupulatnego używania kremów z filtrem, czuję że moja skóra staje się bardziej wysuszona i podrażniona. Sięgam wtedy po kosmetyki, które skutecznie i łagodnie ją regenerują. Moim ostatnim odkryciem jest aloesowy żel firmy Holika Holika. Wiele razy czytałam recenzje o tym produkcie wśród blogerek, jednak odstraszała mnie konieczność zamawiania tego produktu i czekania na przesyłkę. Gdy więc w lokalnej drogerii znalazłam go na półce nie zastanawiałam się zbyt długo - wiedziałam, że chce go koniecznie przetestować. Jego działanie przerosło moje oczekiwania, a produkt okazał się naprawdę genialny! Kosmetyk na formę przeźroczystego żelu o delikatnym, świeżym zapachu. Nie bez znaczenia jest też jego bardzo efektowne opakowanie, które budzi duże zainteresowanie. Żel zamknięty jest w butelce zakończonej klipsem. Sama formuła jest dość lejąca, a zastosowanie bardzo wszechstronne. Żel zawiera 99% ekstraktu z aloesu, który ma działanie nawilżające. Szybko i skutecznie łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia oraz naprawdę mocno nawilża! Dlatego jest niezastąpionym produktem do pielęgnacji skóry po opalaniu. Oprócz tego żel aloesowy świetnie nadaje się do łagodzenia śladów po ukąszeniach wszelkich owadów oraz jako nawilżająca odżywka do włosów. Produkt tak wszechstronnego zastosowania, że powinien być obecny w każdym domu!


Kolejny kosmetyk, który szybko i skutecznie nawilża skórę spragnioną wody, to orzeźwiający żel Endless Touch Skin So Soft z firmy Avon. Ten kosmetyk o żelowej konsystencji pachnie PRZEPIĘKNIE cytrusami, a skóra po jego użyciu staje się aksamitna w dotyku i satynowa. Produkt zawiera olejek arganowy. Żel zamknięty jest w stojącej tubie zamykanej na klips, dzięki czemu mamy pewność, że zużyjemy go do ostatniej kropli. Posiadam go ze swoich zapasów, nie jest on już niestety dostępny w regularnej ofercie Avon. A szkoda, bo jest naprawdę wart zainteresowania.


Opaloną słońcem skórę uwielbiam podkreślać olejkiem Huile Prodigieuse NUXE. Zaczęło się od zakupu malutkiego opakowania, które okazało się niesamowicie wydajne. W tym roku na jednej z promocji z Superpharm ujrzałam duże opakowanie, w dodatku ze sprayem za niecałe 30 zł! Nie mogłam przejść obojętnie obok! I tak stałam się szczęśliwą posiadaczką dużej wersji, która jest znacznie wygodniejsza w użytkowaniu. Suchy olejek NUXE delikatnie ozłaca skórę, co wygląda przepięknie gdy jest ona muśnięta słońcem. Nie są to żadne drobiny, ale delikatny połysk. Zapach olejku jest obłędny - taki miodowy. Wiem, że zazwyczaj kobiety dzielą się na te, które uwielbiają zapach produktów NUXE i te, które go nie znoszą. A zapach trzeba polubić, bo utrzymuje się dość długo (i o to chodzi). Kosmetyk ten zawiera olej z ogórecznika i ze słodkich migdałów, jest bogaty w witaminę E. Także ten produkt można stosować zarówno na skórę całego ciała, jak i na włosy, które dzięki niemu stają się pięknie odżywione i błyszczące.


Nawiązując do włosów, to one także mogą być bardziej przesuszone po kąpielach słonecznych. Do ich pielęgnacji dodaję wtedy odżywkę w sprayu Moisture Kick firmy Schwarzkopf, którą poleciła mi fryzjerka. Moje włosy są naturalnie lekko kręcone, a dzięki tej odzywce skręt loków ładnie zostaje podkreślony. Same włosy natychmiast stają się bardziej nawilżone i odżywione. Do tego przyjemnie pachną ;-)


Natychmiastowe działanie ma także nawilżająca mgiełka do ciała Hydration Moisturizing z Yves Rocher. Mgiełka zawiera żel z aloesu i rumianek, dlatego szybko i skutecznie koi skórę podrażnioną słońcem. Wygodne opakowanie z pompką pozwala na używanie jej w zależności od potrzeby w każdej chwili. Lekko ziołowy zapach odświeża i relaksuje.


Na zakończenie chciałam Wam jeszcze przedstawić dwa nawilżające balsamy z letnich serii. Oba należą do serii Naturals i są z firmy Avon. Pierwszy, o nazwie Escape to połączenie kokosu i karamboli, które przywodzi na myśl rajską plażę na zapomnianej wyspie. Drugi, czyli Dazzling pachnie różowym grapefruitem z nutką mięty - zupełnie jak owocowe drinki sączone na leżaku. Oba balsamy mają kremową konsystencję, a skóra po ich użyciu jest gładka i miękka w dotyku. Dzięki zapachowym nutom kojarzą się z wypoczynkiem i wakacjami. Wąskie opakowanie zmieści się do każdej letniej walizki, a zamykanie na klips ułatwi używanie w różnych warunkach. Choć może lepiej zostawić je na jesienną porę, aby przypominały nam wakacyjne, słoneczne chwile? ;-)

Przedstawiłam Wam dzisiaj sześć produktów, których działanie pomoże w regeneracji i ukojeniu skóry podrażnionej promieniami słonecznymi. Macie tutaj swoich faworytów? A może używacie zupełnie innych produktów? Koniecznie podzielcie się opiniami w komentarzach - uwielbiam Was czytać! ;-) 
Powyższy post to moja odpowiedź na wyzwanie "Wakacyjny Poradnik Urodowy", o którym pisałam w TYM poście. Przypominam, że dalej możecie dołączyć do tej zabawy, do czego Was bardzo zachęcam.      

Poprzednie wpisy biorące udział w "Wakacyjnym Poradniku Urodowym":
- Ochrona przeciwsłoneczna - LINK


Komentarze

  1. Ja muszę w końcu w holikę i nuxe zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Będziesz zadowolona ;-)

      Usuń
  2. Miałam styczność z balsamami z Avonu, są OK, ale nie porwały mnie (chociaż pachną świetnie). Za to ten żel aloesowy jest jednym ze stałych ulubieńców w mojej kosmetyczce (choć ostatnio pokusiłam się o zamówienie na próbę 97% żelu ze śluzu ślimaka). Działa świetnie i równie dobrze przy tym wygląda! Pozdrawiam serdcznie i zapraszam w wolnej chwili do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, balsamy z Avonu z tej serii są raczej "zwyczajne" a ich wyjątkowość polega na fajnych zapachach. Z żelu Holiki jestem mega zadowolona ;-))) Jak pachnie ten ze ślimaka?

      Usuń
  3. Uwielbiam tą linię Holika Holika:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Regeneracja skóry nie jest mi obca, ale o włosach, szczerze przyznam, nagminnie zapominam.

    Co do serii Naturals, to żele mi odpowiadają, ale balsamy są dla mnie za rzadkie i za słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o włosach też zapominam często... A później funduję im duże SPA ^^ ;-))

      Usuń
  5. ten kosmetyk aloesowy bardzo mnie intryguje :) widziałam go już u wielu osób i kusi mnie strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo, aż się skusiłam ;-))

      Usuń
  6. Znam żel aloesowy i olejek NUXE ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam żel aloesowy, ale innej firmy. Dobrze mi służy pomimo faktu, że mam uczulenie na aloes. Tutaj nic mi nie szkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze sądziłam że mam uczulenie na aloes, odkąd zaaplikowałam go sobie prosto z listka na buzię w podstawówce ;D Jednak chyba to było jednorazowe podrażnienie, a ten żel sprawdza się u mnie świetnie ;-)

      Usuń
  8. Potwierdzam! Żel Holika Holika jest cudowny! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Żel aloesowy jest idealny na podrażnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Zarówno te po słońcu jak i po ugryzieniach owadów!

      Usuń
  10. Świetne produkty, szczególnie holika, który jest już obsławiony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość osób, które go poznały to od razu uwielbia ;-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Ulubione letnie zapachy

Gdyby zapytać jak pachnie lato to część odpowiedzi mogłaby się powtarzać. Zapewne pojawiły by się wśród nich nuty owocowe, kwiatowe, ale i leśne. Jeśli jesteście ciekawi jakie są moje ulubione letnie zapachy to zapraszam na piąty artykuł Wakacyjnego Poradnika Urodowego
Zapachy, których używamy latem oprócz funkcji maskującej pot musza także mieć nieco inne składy niż te, po które sięgamy w innych porach roku. Głównie dlatego, że słońce i gorące temperatury nie lubią się z alkoholem, który jest częstym składnikiem perfum. To dlatego w upalne dni popularnością cieszą się znacznie lżejsze mgiełki zapachowe. Także i ja chętnie po nie sięgam. Avon ma w swojej ofercie tak dużą ilość mgiełek zapachowych, że chyba każdy może już znaleźć swój ulubiony zapach. Ponieważ lubię zapachy kwiatowe i owocowe podoba mi się większość z nich ;-) Mgiełki, które używam w tym roku najczęściej to Passionfruit & Peony oraz Green Tea & Verbena. 
Passionfruit & Peony to mgiełka o zapachu marakui i p…