Przejdź do głównej zawartości

Letnia pielęgnacja dłoni i paznokci

Przyznaję, że uwielbiam lato za radosne kolory, na które w końcu możemy sobie pozwolić na naszych paznokciach. Żadna inna pora roku nie wyzwala we mnie takiej potrzeby malowania ich tak często. Z tego też powodu więcej uwagi poświęcam też na ich pielęgnację. Jesteście ciekawi, jakich produktów używam obecnie? Zapraszam do dalszej części postu.


Należę do tych osób, które generalnie nie mają większych problemów z przesuszaniem się skóry na dłoniach. Jednak latem częściej muszę sięgać po krem do rąk, gdyż czuję, że moja skóra potrzebuje dodatkowej warstwy pielęgnacyjnej i ochronnej po słońcu. Co ciekawe kremów do rąk mam całkiem sporo - nie idzie to jednak w parze z ich zużywaniem. Dlatego zazwyczaj mam otwartych kilka tubek i używam je według humoru i głównie z uwagi na ich zapach, a dopiero później na właściwości. Wśród ostatnio używanych przez mnie kremów do rąk jest na przykład prześlicznie pachnący krem z masłem shea z firmy L'Occitane en Provence, który ma tę dodatkową zaletę, że jest mały i mieści się do każdej torebki. Sięgam też po bardzo silnie ochronny i natłuszczający krem firmy Neutrogena. Ten krem to taki mój opatrunek na dłonie, gdy są one mocno przesuszone i piekące. Lubię go także używać jako maskę - grubszą warstwą na noc. Kolejne dwa kremy pochodzą z firmy Avon. Pierwszy, Rosehips, zawiera olejek z róży i bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filtru. Drugi, czyli Cocoa butter, jest nieco bardziej odżywczy a zawiera masło kakaowe i witaminę E. Oba są zamknięte w podłużnych tubach zakończonych klipsem, co zdecydowanie umila ich używanie.

Oczywiście mój nie tylko letni manikiur rozpoczynam tradycyjnie od ukształtowania płytki paznokcia oraz zadbania o skórki. Faworytem jest dla mnie od lat krem do pielęgnacji skórek z Avonu. Lubię go z uwagi na szybkie i skuteczne działanie. Krem aplikujemy na skórę wokół paznokcia, wmasowujemy najlepiej ruchem jakbyśmy chciały wcisnąć go pod paznokieć, czekamy chwilkę i odsuwamy resztki skórek patyczkiem. Ładnie usuwa i zmiękcza skórki, zwłaszcza przy regularnym używaniu. Krem zawiera kwasy owocowe oraz aloes i witaminę E. Dzięki wąskiej końcówce można go łatwo aplikować. Krem nie pachnie, a w konsystencji jest mlecznobiały. Jego koszt to około 10 zł w promocyjnej cenie, a wystarcza naprawdę na długi czas nawet przy regularnym stosowaniu.


Nawet pod najpiękniejszy lakier do paznokci staram się zawsze położyć bazę, lub coś co tą bazę zastąpi. Latem najczęściej sięgam po rewitalizująca bazę z firmy Avon, która pozostawia na paznokciach cienką i szybko wysychającą warstwę. Baza wyrównuje płytkę paznokcia i przygotowuje go do nałożenia koloru. Dzięki temu mamy pewność, że płytka nie odbarwi się, a samo zmywanie lakieru będzie znacznie łatwiejsze. Taka baza wpływa także na przedłużenie trwałości lakieru, chociaż teorie są na ten temat różne. Coraz częściej wydaje mi się, że niektóre paznokcie po prostu trudniej się maluje a co za tym idzie - łatwiej odpryskują. Oczywiście ogromne znaczenie ma tutaj porządne odtłuszczenie i przygotowanie powierzchni, w tym także dobre wyschnięcie poprzedniej warstwy, np. bazy. Jednak znam osoby, którym odpryskiwanie paznokci zdarza się po prostu częściej, nawet mimo zachowania wszystkich etapów z dużą starannością. Stąd ta teoria ;-) No i oczywiście pamiętamy, że latem, zwłaszcza przy tak wysokich temperaturach jakie nas ostatnio spotykają każdy lakier czy odżywka będzie znacznie dłużej schnąć!



A jeśli mowa o letnich szaleństwach kolorystycznych, to ostatnio zakochałam się w dwóch różach - na serdecznym palcu lakier z Avonu kolor o nazwie Amped up Pink, a na pozostałych paznokciach lakier z Yves Rocher o nazwie 22 Rose Camelia. Na żywo lakiery nie są tak podobne do siebie jak to wygląda na zdjęciach, niestety aparat nie oddaje w pełni wyglądu kolorów.




Kiedy nie mam czasu na malowanie paznokci, a chciałabym je przy okazji nieco odżywić korzystam z lakieru BB z firmy AVON. Ciężko jest mi określić, czy ten produkt jest bardziej lakierem, czy raczej odżywką do paznokci. Z jednej strony pokrywa paznokcie delikatnym kolorem, z drugiej zgodnie z opinią producenta wpływa na wygładzenie ich powierzchni, trwałość i odżywienie. Uznajmy, że jest to taki "lepszy" lakier o specyficznym kolorze. 
Ten kosmetyk używam ostatnio na paznokciach u stóp - jeden z nich "odbił" mi się w górskich butach i brzydko wygląda. Lakier BB ładnie przykrył tą skazę ;-) Jego kolor jest neutralny, ale paznokcie wyglądają dzięki niemu na "zdrowsze".


Przedstawiłam Wam moją letnią pielęgnację dłoni i paznokci - kolejny post "Wakacyjnego Poradnika Urodowego". Jest to wyzwanie dla blogerów urodowych, o którym pisałam w TYM poście. Znacie któreś z przedstawionych tutaj kosmetyków? A może macie ochotę podzielić się Waszymi sposobami na letnie paznokcie? Serdecznie zapraszam do komentowania ;-)

Poprzednie moje wpisy biorące udział w "Wakacyjnym Poradniku Urodowym":
- Ochrona przeciwsłoneczna - LINK
- Regeneracja skóry i włosów po opalaniu - LINK
- Letnia pielęgnacja stóp - LINK



Komentarze

  1. Moje paznokcie rosną w tak dziwny sposób, że gdy je pomaluję, to tak mi się to nie podoba, że zaraz po tym zmywam :( Myślę, że to skutek długoletniego obgryzania, ale też naturalnie krótkiej i szerokiej płytki... A co do kremów do rąk, mam ich całe mnóstwo! W każdej torebce, kieszeni kurtki/płaszcza, na biurku, szafie, parapecie, łazience... więc też używam je w zależności od humoru i miejsca, w którym aktualnie najdzie mnie potrzeba na kremowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też mają czasami kiepskie dni i co bym z nimi nie zrobiła to woła o pomstę do nieba... Jednak mam wtedy taką teorię, że gdy będę dużo gestykulować to odbiorca nie zauważy tych niedociągnięć^^ ;-))

      Usuń
  2. L'Occitane ma kuszące opakowanie! U mnie też mnóstwo kremów , obecnie uwielbiam i katuje kremik z Farmony o zapachu gruszki i żurawiny, mam w planach zrobić małe porównanie mojej kolekcji, mam nadzieję, że na zapałach się nie skończy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L'Occitane pięknie pachnie! Na szczęście jest wiele kremów do rąk które pięknie pachną a nie kosztują takiego majątku^^.. ;-))) Gruszka brzmi super!

      Usuń
  3. Totalnie nie znam produktów Avon. Nigdy u nich nie zamawiałam i pewnie nie będę tego robić. Mam niestety problemy z przesuszaniem dłoni i tak samo latem, jak i zimą uwielbiam krem do rąk Evree w czerwonej tubce. Dobrze nawilża i jest tani i w dodatku można go często spotkać na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dobrego słyszałam o kremie Evree. Niestety moje zapasy przynajmniej na razie uniemożliwiają mi nowe testy^^ ;-))

      Usuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Denko LUTY 2018

Luty jest najkrótszym miesiącem w roku, jednak te dwa dni mniej to chyba nie aż tak dużo, żebym miała tak małe denko? W każdym razie jak widać tempo zużywania nieco mi siadło. Jednak nie mam zamiaru zbytnio się tym przejmować, bo grunt ze idzie do przodu. A Was bez zbędnej zwłoki zapraszam do lutowego przeglądu.   Zużycia w minionym miesiącu były u mnie tak niewielkie, że trochę zachwianiu uległy moje kategorie. Dlatego dzisiejszych opisów nie będę poprzedzała kategoriami. Myślę jednak, że z powodzeniem odnajdziecie co jest co.  - mydło do rąk Melon & Pitaja, Cien z Lidla - przepiękny, wakacyjny, owocowy zapach słodkiego melona i do tego różowy kolorek <3 Żel pod prysznic z tej samej linii zapachowej zużyłam w listopadzie i miałam od niego zastrzeżenia, że wysuszał mi skórę. W przypadku mydła nic takiego się nie działo i jestem z niego bardzo zadowolona. 
- żel pod prysznic Today, Avon - kremowy żel pod prysznic o zapachu bardzo lubianych przez mnie perfum o tej samej nazwie. O pe…

Mania maseczkowania 4

Ostatnio pokochałam maski w płachcie, a że mam ich dość spore zapasy to decyduję się na pielęgnację z ich użyciem znacznie częściej. Można by mieć wątpliwość, czym może różnić się jedna maska tego typu od drugiej? Jednak okazuje się, że każda z nich jest inna, a działanie nie każdej mnie zachwyca. Zapraszam Was dziś na czwarty przegląd maseczek, tym razem same wersje na tkaninie.  Maski na tkaninie, inaczej nazywane maskami w płachcie przywędrowały do nas wraz z modą na koreańską pielęgnację skóry. Dotychczas były one dostępne jedynie poprzez strony typu ebay, czy też w sklepach internetowych specjalizujących się w sprzedaży kosmetyków z tej części świata. Pamiętam jak bardzo ucieszyłam się, kiedy w moim rodzimym mieście otworzył się sklep JJ Korean Beauty, a jakiś czas później firmowy sklep It's Skin.  W między czasie wiele innych firm rozpoczęło produkcję tego typu kosmetyków - Garnier, Bielenda, czy Selfie Project, a marki znane dotąd jedynie z internetu zaczęły pojawiać się na t…