Przejdź do głównej zawartości

Tonizowanie skóry

Tonowanie skóry to zazwyczaj drugi po oczyszczaniu etap pielęgnacji skóry. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię wszelkiego rodzaju toniki i lubię uczucie kiedy moja skóra "pije" je i wchłania. Każdy z toników ma za zadanie przywrócić naszej skórze odpowiednie pH i przez to zwiększyć działanie kremu. Oczywiście tonik tonikowi nie równy i dziś przygotowałam dla Was mały przegląd kilku, które aktualnie używam. 

Na początek tonik odświeżający Solutions firmy Avon. Zgodnie z zapewnieniem producenta ma on za zadanie odżywić i nawilżyć naszą cerę oraz zapewnić jej uczucie świeżości. Z tą obietnicą zgadzam się w 100%. Po nasączeniu wacika tonikiem i przetarciu twarzy natychmiast czujemy orzeźwienie i świeżość. Skóra zauważalnie jest nawilżona, dlatego tonik ten wspaniale sprawdza się w gorące dni. Tonik ma delikatny zapach i nie zawiera alkoholu. Opakowanie ma 200 ml.


Tonik matujący Tołpa Smart, face otrzymałam w prezencie od mamy. Jest to hypoalergiczny produkt przeznaczony do skóry wrażliwej, mieszanej i tłustej z niedoskonałościami. Jego zadaniem jest zmatowienie skóry i regulacja wydzielania sebum. O ile rzeczywiście skóra jest po jego użyciu bardziej matowa, o tyle niestety produkt ten jest dla mojej skóry zbyt silnie działający. Pojawiają się zaczerwienienia i miejscowe wysuszanie, dlatego używam go bardzo ostrożnie i rzadko jedyne w dniach, kiedy moje hormony szaleją, a skóra jest bardziej tłusta. Być może moja cera tak ostro reaguje na ten kosmetyk, bo zawiera on kwas salicylowy, mimo iż obok niego znajdują się same roślinne składniki. Zapach jest ziołowy, dość ostry. Opakowanie ma 200 ml. Ten tonik także stosujemy na wacik.


Dwa kolejne toniki pokochałam za inną formę stosowania. Oba posiadają spray za pomocą którego nanosimy kosmetyk na twarz. Spray tworzy delikatny tusz, co jest baaardzo przyjemne. Oczywiście można także tradycyjnie zmoczyć wacik i przecierać nim buzię. 
Oliwkowa woda tonizująca z linii Liście Zielonej Oliwki Ziaja była moim pierwszym produktem tej firmy, a inspiracją do jej zakupu - banner reklamowy na przystanku ;D Od początku zachwycił mnie jej zapach - delikatny, orzeźwiający i cytrusowy. Woda zawiera wit. c. Używam jej do tonowania mojej skóry po oczyszczeniu, a także w ciągu dnia, np. po ćwiczeniach, czy w pracy na makijaż. Przydaje się zwłaszcza w upalne dni. Podobno w sprzedaży pojawiło się mniejsze, bardziej poręczne opakowanie (to ma 200 ml), co mnie bardzo zaciekawiło! Każdy, kto dźwiga torbę na fitness, czy siłownię doceni możliwość zabierania ze sobą lżejszych opakowań^^ 


Tonik Ziaja z jagodami acai to jak na razie mój drugi ulubiony tonik tej firmy. Tonik jest przeznaczony do skóry zmęczonej, pozbawionej blasku i wrażliwej. Zamiera kwas hialuronowy, więc jest też przeznaczony na pierwsze (i nie tylko) zmarszczki. Mimo, że zmarszczkami jeszcze nie muszę się zbytnio przejmować(takie geny uff), to doceniam ten produkt za odświeżające właściwości i delikatny, ożywczy zapach. Zazwyczaj używam go wieczorem po demakijażu, lub rano przed kremem nawilżającym. Nie mam problemów z szarzejącą cerą, więc także tego działania toniku niestety nie mogę potwierdzić lub mu zaprzeczyć. Myślę natomiast, że pozytywny zapach jaki ma ten produkt wywoła na niejednej twarzy uśmiech przyjemności, więc można powiedzieć, że rozjaśni ją w najzdrowszy sposób. Na mnie tak działa! ;-)

Ostatnim produktem jest na dzisiejszej liście jest woda micelarna Hydrabio H2O firmy Bioderma. Nie jest to typowy tonik, jednakże w moim odczuciu produkt ten pozostawia tak mocne uczucie nawilżenia, że można go z powodzeniem stosować jako tonik. W moim przypadku od demakijażu lepiej sprawdza się woda Sensibio Biodermy, a Hydrabio używam własnie jako tonik. Woda nie ma zapachu, jest hypoalergiczna, nie podrażnia, nie wysusza skóry. Widoczne na zdjęciu opakowanie ma 50 ml i świetnie sprawdza się w weekendowej kosmetyczce.  



A jakie są Wasze ulubione toniki? Może znacie lub używacie któregoś z "mojej" listy? 

Komentarze

  1. Ze wszystkich przez Ciebie wymienionych aktualnie sama używam toniku Ziaja Liście Zielonej Oliwki i jestem z niego bardzo zadowolona :) Reszty jeszcze nie miałam okazji testować, ale kto wie, może niedługo po któryś z nich sięgnę? Na razie obok toniku z Ziaji używam również tonik Vianek łagodzący z ekstraktem z dzikiej róży (również w spray'u) i jestem z niego zadowolona, także mogę Ci go polecić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam bardzo wiele pozytywnych opinii o Vianku i z pewnością będę chciała przetestować ich kosmetyki, jak tylko nieco uszczuplę swoje zapasy ;-)

      Usuń
  2. Mam ten zielony z Ziai i lubię, ale moim faworytem pozostaje tonik ogórkowy (chyba też z Ziai) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogórek z Ziaji? Zainteresowałaś mnie! ;-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Denko LUTY 2018

Luty jest najkrótszym miesiącem w roku, jednak te dwa dni mniej to chyba nie aż tak dużo, żebym miała tak małe denko? W każdym razie jak widać tempo zużywania nieco mi siadło. Jednak nie mam zamiaru zbytnio się tym przejmować, bo grunt ze idzie do przodu. A Was bez zbędnej zwłoki zapraszam do lutowego przeglądu.   Zużycia w minionym miesiącu były u mnie tak niewielkie, że trochę zachwianiu uległy moje kategorie. Dlatego dzisiejszych opisów nie będę poprzedzała kategoriami. Myślę jednak, że z powodzeniem odnajdziecie co jest co.  - mydło do rąk Melon & Pitaja, Cien z Lidla - przepiękny, wakacyjny, owocowy zapach słodkiego melona i do tego różowy kolorek <3 Żel pod prysznic z tej samej linii zapachowej zużyłam w listopadzie i miałam od niego zastrzeżenia, że wysuszał mi skórę. W przypadku mydła nic takiego się nie działo i jestem z niego bardzo zadowolona. 
- żel pod prysznic Today, Avon - kremowy żel pod prysznic o zapachu bardzo lubianych przez mnie perfum o tej samej nazwie. O pe…

Recenzja: Krem uniwersalny z witaminą C Bielenda

Tęsknicie już trochę za wiosną? Ja przyznam się, że trochę tak mimo że w mojej okolicy nawet nie zaznałam ani trochę mroźnej zimy w tym roku. Ciągle mamy taką ciapowatą aurę, niby ciepło ale ponuro i dobijająco. Dlatego z prawdziwą radością powitałam możliwość przetestowania jednego z kremów uniwersalnych z Bielendy. Spójrzcie tylko na opakowanie - czy nie czujecie natychmiast przypływu energii?  Zostałam wybrana do testowania kremu Bielenda po wypełnieniu ankiety na Facebooku. Tak, tak to jest możliwe i te "konkursy" wygrywają realne osoby! Dlatego tym bardziej zachęcam Was do próbowania, zwłaszcza jeśli jesteście zainteresowani tematyką kosmetyków i urody. Ponieważ w ankiecie miałam możliwość wyboru wersji kremu zdecydowałam się na krem odżywczy z witaminą C. Nie ukrywam, że głównym powodem mojej decyzji były rysunki cytrusów na opakowaniu, które uwielbiam (cytrusy, nie rysunki).  Odżywczy krem uniwersalny do twarzy i ciała z witaminą C Bielenda to kosmetyk o wielorakim zast…