Przejdź do głównej zawartości

#haul nie tylko kosmetyczny maj 2018

Maj to mój ulubiony miesiąc w roku. Wszystko wokół kwitnie, wiosnę czuć już na każdym kroku, a w dodatku w tym miesiącu obchodzę swoje urodziny! Jakby było mało przyjemności, to w tym też czasie zazwyczaj sporo podróżuję. I mimo, że łącznie na wycieczkach w maju spędziłam prawie 10 dni, to jak zauważycie po dzisiejszym wpisie wśród kosmetyków i nie tylko przybyło mi sporo ciekawych nowości.
Kolejny raz rozpocznę post haul'owy od bardzo ciekawej promocji w Hebe, jaką było -40% na kosmetyki do pielęgnacji cery. Wbrew pozorom nie jestem jakąś VIP klientką tej drogerii, dokładniej bywam tam mniej więcej raz-dwa razy w miesiącu, ale zazwyczaj są to wizyty zakończone zakupowymi sukcesami. Skusiłam się na kosmetyki, które już od dawna są na mojej liście marzeń - maskę oczyszczającą Nivea z linii Urban Skin oraz pastę myjącą do twarzy z białym węglem z Bielenda. Maskę Nivea testuję już od ponad miesiąca i jestem nią zachwycona, więc niebawem spodziewajcie się recenzji. Po zachwytach nad działaniem kremu nawadniającego wzięłam odżywczą maskę w płachcie Glow z linii SupremeLAB Bielenda Professional. Bardzo spodobał mi się zapach toniku jaśminowego Aqua Jasmine z Evree, który także znalazł się w moim koszyku. No i hit nad hitami bez którego po prostu nie mogłam wyjść z drogerii - zestaw trzech mini kremów Nivea z najnowszej linii Mix Me od Nivea! Ostatnimi czasy zachwyca się nim połowa blogosfery, a ja miałam je prawie miesiąc wcześniej! ;-) 

Także w Hebe kupiłam eliksir myPOWER z MIYA. Jest to uniwersalny kosmetyk, który możemy używać zarówno na wyjątkowo przesuszone partie skóry, jak i jako wzmocnienie działania naszego tradycyjnego kremu. Krem z mango tej firmy sprawdził się u mnie wspaniale i przyznaję, że bardzo mocno trzymałam się za portfel, aby podczas promocji nie wykupić wszystkiego co możliwe z tej marki^^. 
Z Oriflame zamówiłam tym razem nieco więcej niż ostatnio. Znalazły się tutaj dwa zestawy Love Nature z zieloną oliwką, żel pod prysznic z wodą kokosową i melonem oraz mydełko o tej samej linii zapachowej, a także prześlicznie pachnąca seria kwiatowa Floral Embrance. Zdecydowałam się przetestować podkład Giordani Gold i oczywiście zakupiłam mój ulubiony tusz do rzęs Eyes Wide Open, tym razem w wodoodpornej wersji na lato. Do kompletu wzięłam kilka uroczych owocowych balsamów do ust, a w prezencie otrzymałam tusz 5 in 1 Wonder Lash oraz balsam BB do ust, którego jestem ogromnie ciekawa. 
Z rzeczy niekosmetycznych znów zrobiłam zakupy na dziale tekstylnym w Auchanie, gdzie kupiłam bawełnianą sukienkę o sportowym kroju oraz bardzo mięciutki kombinezon w pudrowo-różowym kolorze, z przeznaczeniem oczywiście na piżamę. Obie te rzeczy kosztowały po 30 zł i uważam, że jak za taką cenę są świetne! Dlatego własnie lubię czasami zajrzeć od działów z ciuchami w hipermarketach. 
Z AliExpressu przyszła do mnie potrójna bransoletka w kolorze złota, która zamówiłam za zawrotną cenę 2,50 zł. I teraz szokująca wiadomość - nic więcej do mnie z tego portalu nie płynie! Sama aż jestem zdziwiona!
W prezencie urodzinowym dostałam od ukochanego przepiękną bransoletkę w moim ulubionym kolorze różowego złota z kryształkami Svarowskiego. Wspaniale komponuje się ona z moim zegarkiem ;3 
WSPÓŁPRACE
Jako Ambasadorka Premium portalu Ambasadorka Kosmetyczna otrzymałam pudełko z różnościami od Drogerii VICA. Jest tutaj mini rękawiczka do demakijażu Glov, próbki perfum Saphir dla niej i dla niego, próbka podpaski Day Gentle, regenerujący balsam z kolagenem Instituto Espanol, żelowy lakier do paznokci marki Poezja kolor 906 oraz top nabłyszczający, kredka do brwi Rimmel, olejek z drzewa herbacianego Melaleuca Poland oraz próbki szamponu i odżywki nawilżających Stylish is professional, serum ze śluzem ślimaka Instituto Espanol oraz kremu do rąk z jagodami goja od Derma Plus. Testowałam jak dotąd jedynie próbki szamponu i balsamu do włosów i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jego działaniem. 
Na platformie Rekomenduj.to dostałam się do słodkiej kampanii nowych cukierków Werther's Original. Miękkie, karmelowe cukierki Soft Eclairs są w środku wypełnione pyszną czekoladą. To było wyjątkowo smakowite testowanie, a cukierki towarzyszyły mi także podczas wycieczek do Sandomierza i Budapesztu.
Po raz pierwszy też otrzymałam do testowania kosmetyk z Klubu Nivea. Moja radość była przeogromna, gdy po otwarciu pudełka okazało się, że znajduje się w nim intensywnie nawilżająca maseczka z linii Urban Detox skin! Teraz mam dwie maski z tej linii! Maska nawilżająca ma prześliczny, kwiatowy zapach i aksamitną formułę. Ona także niebawem pojawi się w recenzji, na którą już teraz Was zapraszam! 
PREZENTY
Jak już wspominałam na początku dzisiejszego wpisu, w maju miałam urodziny. Muszę przyznać, że chyba jeszcze nigdy w życiu nie otrzymałam tak wielu prezentów! :D Na portalu Dress Cloud uczestniczę w akcji urodzinowej, gdzie przygotowujemy dla siebie nawzajem kosmetyczne przesyłki z życzeniami. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że aż tyle Clouders postanowi sprawić mi radość! Część przesyłek docierała do mnie zarówno przed moimi urodzinami, jak i po - dzięki temu mogłam dłużej cieszyć się z bycia solenizantką ;-) Sami zobaczcie, jakie cuda otrzymałam od moich kosmetycznych koleżanek! I co jeszcze bardziej szokujące - są to dla mnie same nowości! 
Najwcześniej przyszła do mnie paczka od Sufcia72, która była OGROMNA i bardzo ciężka, a po jej otwarciu wszystko pachniało wprost przepięknie! Wśród wspaniałych kosmetyków Balea, którymi Bożenka obdarowała mnie po raz kolejny, znalazły się także dwie paletki Make Up Revolution! Paletka czekoladka Rose Gold MUR jest przepiękna! Są tutaj zarówno błyszczące glittery, jak i matowe cienie. Wszystko w ciepłych kolorach, więc jak znalazł dla mojej karnacji. 
Smocze jajo z Make Up Revolutions skradło moje serce już sporo czasu temu. Od razu wiedziałam też, że chcę to w kolorze Rose Gold (to mój ulubiony kolor!). Na żywo ta paletka prezentuje się jeszcze lepiej, jest po prostu CUDNA i aż mi się ręce trzęsły kiedy ją otwierałam! Strasznie spodobało mi się kilka cieni i mam nadzieję, że będę potrafiła wyczarować z nich piękne makijaże.
Przyszła też do mnie kartka z życzeniami od Agaty Jedna Figa, autorki bloga o takiej samej nazwie. W przesyłce znalazły się ciekawe próbki kremów, maseczki i próbka żelu do demakijażu Tony Moly. 
Sherifka89 obdarowała mnie paką ze wspaniałym balsamem Dove o przepięknym zapachu i płynem micelarnym Sopot Spa z Ziaja. To oczywiście nie wszystkie kosmetyki, jakie znalazły się w paczce, bo jest ich o wiele więcej jak widać na zdjęciu. 
Kolejną Clouders, która wręcz obsypała mnie nowościami kosmetycznymi była Annael, która prowadzi bloga AnywayAna. Kartka urodzinowa z potworem wywołała u mnie salwę śmiechu, a żel pod prysznic o zapachu mandarynki natychmiast trafił do użytku. 
Angel0103 przesłała mi prześliczną, trójwymiarowa kartkę z koronkowym wykończeniem. Do listu dołączyła kilka próbek oraz maskę do rak z tołpy i masełko do ust z Delii. 
Paczki od Madziek, autorki bloga Takie Moje Oderwanie zawsze powalają mnie na kolana i mimo, że całkiem niedawno otrzymałam od niej wielkanocne prezenty, to ona znów postanowiła mnie rozpieszczać! Wśród kosmetyków znalazł się olejek do ust z firmy AA, o którym wiem że jest Magdy ulubionym.
Szanowna, czyli Lidka, autorka bloga Talarkowa Pisze, dba o mój wszechstronny rozwój i mocno wspiera mnie w postanowieniach zarówno kosmetycznych, jak i sportowych <3 Dostałam od niej wielka pakę, w której znalazł się między innymi świetny sportowy bidon oraz wielki słoik peelingu do ciała Body Desserts z Organic Shop. Ten Peeling to istne szaleństwo, pachnie obłędnie i naprawdę trzeba się pilnować, aby go nie zjeść!
Nie wiem, jak dziewczyny to robią, ale Kasia7212 także obdarowała mnie kosmetykami, których wcześniej totalnie nie znałam. Znalazła się tutaj mgiełka tonizująca Delia Cosmetics. Z poza kosmetycznych cudowności jest tutaj trójwarstwowy, śliczny naszyjnik w kolorze złota.  Kasia prowadzi bloga Porady Mamy Kasi.
Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość? Bo już w czerwcu dotarła do mnie urodzinowa przesyłka od Icecold prosto z Anglii. Cała zawartość tej paczuchy powalała na kolana, ale totalną wisienką okazała się najnowsza paleta Make Up Revolutions Warm UP, która jest absolutnie niesamowita i której jeszcze nie ma w sprzedaży w Polsce! Ja mam teraz tyle cudownych palet z MUR, że chyba zdecydowanie muszę częściej i mocniej się malować. 

Jeśli jeszcze nie zdecydowałyście się na przynależność do portalu Dress Cloud, to może ten wpis pokaże Wam, jak wspaniałe osoby można tutaj poznać i spotkać i jakie mamy fajne sposoby na umilenie sobie nawzajem szarej rzeczywistości ;-) Jeśli macie ochotę spróbować swoich sił i zostać Clouders możecie skorzystać np. z mojego linku polecającego.
Kończąc temat majowych nowości nie tylko kosmetycznych, chciałam jeszcze podzielić się z Wami informacją o bezalkoholowym Karmi o smaku grejpfruta, które jest bardzo soczyste i ożywcze w smaku - na upały jak znalazł! 

Maj był bardzo obfitym miesiącem i pojawiła się u mnie ogromna ilość nowości. Teraz właściwie powinnam tylko siedzieć i zużywać! Jak podobają się Wam moje majowe nowości? Znacie któreś z pokazanych  dzisiaj przeze mnie kosmetyków? Dajcie znać w komentarzach! 



  

Komentarze

  1. wow ale masa nowości, a prezentów fiu fiu fiu :) jeszcze raz sto lat :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu chyba tak dużo nie dostałam! :o ;-) Dziękuję Kochana!! ;3;3;3

      Usuń
    2. to najpiękniejsze urodziny jakie mogłaś mieć :*

      Usuń
  2. Ale dużo świetnych rzeczy tu widzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, dostałam oczopląsu od tych dobroci :) Choć nie lubię różowego złota to ta bransoletka bardzo mi się podoba. Aaaa i przy okazji też wypada złożyć spóźnione życzenia - wszystkiego najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam tez my power elixir z Miya, ale czeka w kolejce na testy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech za długo nie czeka, bo warto sprawdzić go w działaniu ;-)

      Usuń
  5. Aż nie wiem od czego zacząć, tyle tu wspaniałości! :)

    Może najpierw się jednak trochę powtórzę i najpierw pogratuluję Ci testu w klubie Nivea, ich maski z Urban Skin bardzo mnie ciekawią. Czekam na Twoją recenzję, ale coś czuję, że ostatecznie przekona mnie ona do zakupu :) Gratuluję również kampanii z Rekomenduj (bardzo pysznej) oraz zostania Ambasadorką Premium! :)

    Z Twoich zakupów natomiast bardzo mnie ciekawią te mini kremy z Bielendy, o których ostatnio jest tak głośno. Ciekawa jestem też jak się u Ciebie sprawdzi biała pasta z Bielendy, no i czy seria z oliwą oliwek i aloesem z Love Nature przypadnie Ci tak samo do gustu jak mnie :)

    Poza tym widzę tutaj mnóstwo pięknych prezentów! Już Ci mówiłam, że bransoletka od Twojego jest piękna i pasuje do zegarka! <3 Bransoletki z Alie też są świetne (wiesz, że do mnie aktualnie też już nic z Chin nie płynie?!:)).

    No i te wszystkie piękne paczki z DC, wow wow wow! Dziewczyny niesamowicie się postarały, cieszę się, że wśród tylu cudownych prezentów i mój skromny (i spóźniony!) również przypadł Ci do gustu :*

    I widzę, że z haulami na blogu jesteś już na bieżąco, czekam więc na czerwcowy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to chyba przekonam Cie do tych masek! :D I odrazu trzymam kciuki, żeby udąło Ci się je dostać, bo tych nawilżających to nawet jeszcze nie widziałam w sprzedaży...
      Kremy Nivea są takie słodkie! I ciągle nie mogę zdecydować się, który zapach najbardziej mi się podoba! Na szczęście można je ze sobą mieszać ;-)
      Mam cichą nadzieję, że czerwcowy haul będzie jednak nieco mniejszy - kiedy ja to wszystko zużyję?! ;-)

      Usuń
  6. wow, sporo tych nowości :)
    podoba mi się ten kombinezon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wygodny i mięciutki ;-)) No i za taką cenę to aż warto!

      Usuń
  7. No kochana zapasów a zapasów, świetne nowości. Wpadł mi oko pudrowy kombinezon.

    OdpowiedzUsuń
  8. O, nie miałam pojęcia że w Hebe są kosmetyki marki MIYA. Ostatnio na nie przez przypadek trafiłam i jak sobie sprawdzałam na stronie, to okazało się że mają naprawdę mega dobre składy i wydają się być warte uwagi więc wylądowały na mojej kosmetycznej wishliście :D Co do pozostałych kosmetyków to większości nie kojarzę, ale zakochałam się w tej kosmetyczce z lisem <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że chyba najczęściej kupuję kosmetyki MIYA własnie w Hebe, bo mają tam najlepsze promocje ;-) Właśnie kupiłam sobie esencję w mgiełce, która pachnie totalnie jak woda kokosowa!

      Usuń
  9. Bransoletka, którą dostałaś od ukochanego jest po prostu przepiękna! Sama chętnie bym ją nosiła :) Sporo tych cudeniek w maju masz :D Sama muszę kiedyś takie podsumowanie miesiąca zrobić i zobaczyć jak to wyjdzie :p Miłego weekendu kochana! :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawsze boję tych podsumowań miesiąca, bo wtedy dopiero okazuje się jak dużo kosmetyków mi przybyło... :P

      Usuń
  10. Wow ile produktów:D
    Kosmetyki Miya zapowiadają się bardzo dobrze, na pewno chcę sprawdzić tę markę:)
    Piękna bransoletka od ukochanego, ma dobry gust:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miya jest wspaniała i naprawdę warto ją wypróbować!

      Usuń
  11. Boże kochana, ile nowści! No zazdroszczę takiej ilości kosmetyków do przetestowania. Ja nawet nie wiedziałam, że w Hebe była promocja -40%, aczkolwiek kupiłam w SuperPharmie, również w całkiej fajnej promocji produkty Miya i jestem zadowolona, ponieważ bardzo lubię tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz znów w Hebe jest w promocji esencja w mgiełce kokosowa jeśli byłabyś zainteresowana, ale to zaledwie do 4 lipca.. ;-)

      Usuń
  12. wow, ale mnóstwo ciekawych kosmetyków (i nie tylko) trafiło do ciebie w maju. Bardzo ciekawi mnie seria Bielendy z białym węglem, uroczo wyglądają te kolorowe kremy Nivea - idealne na wakacyjne wyjazdy. Jajeczka MUR bardzo mi się podobają, to Twoje jest śliczne, kolorystyka idealna dla mnie, na pewno sobie kupię. Miłego testowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj będzie co testować, będzie... ;-) Właśnie kremiki Nivea specjalnie kupiłam małe, bo nie wiedziałam który zapach będzie dla mnie tym "naj", a poza tym są urocze i funkcjonalne na krótkie wyjazdy ;-) A jajko, mimo że może się kojarzyć z Wielkanocą, u mnie jest w ciągłym użyciu ;-)

      Usuń
  13. Chyba większość osób jest zakochana w maju. Kurcze chyba nie będą pierwsza która powie iż bransoletka jest wspaniała. Jak widze masz wiele nowości kosmetycznych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mi także bardzo się podoba bransoletka ;-) A testowania będzie sporo...

      Usuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Recenzja: Krem uniwersalny z witaminą C Bielenda

Tęsknicie już trochę za wiosną? Ja przyznam się, że trochę tak mimo że w mojej okolicy nawet nie zaznałam ani trochę mroźnej zimy w tym roku. Ciągle mamy taką ciapowatą aurę, niby ciepło ale ponuro i dobijająco. Dlatego z prawdziwą radością powitałam możliwość przetestowania jednego z kremów uniwersalnych z Bielendy. Spójrzcie tylko na opakowanie - czy nie czujecie natychmiast przypływu energii?  Zostałam wybrana do testowania kremu Bielenda po wypełnieniu ankiety na Facebooku. Tak, tak to jest możliwe i te "konkursy" wygrywają realne osoby! Dlatego tym bardziej zachęcam Was do próbowania, zwłaszcza jeśli jesteście zainteresowani tematyką kosmetyków i urody. Ponieważ w ankiecie miałam możliwość wyboru wersji kremu zdecydowałam się na krem odżywczy z witaminą C. Nie ukrywam, że głównym powodem mojej decyzji były rysunki cytrusów na opakowaniu, które uwielbiam (cytrusy, nie rysunki).  Odżywczy krem uniwersalny do twarzy i ciała z witaminą C Bielenda to kosmetyk o wielorakim zast…

Denko LUTY 2018

Luty jest najkrótszym miesiącem w roku, jednak te dwa dni mniej to chyba nie aż tak dużo, żebym miała tak małe denko? W każdym razie jak widać tempo zużywania nieco mi siadło. Jednak nie mam zamiaru zbytnio się tym przejmować, bo grunt ze idzie do przodu. A Was bez zbędnej zwłoki zapraszam do lutowego przeglądu.   Zużycia w minionym miesiącu były u mnie tak niewielkie, że trochę zachwianiu uległy moje kategorie. Dlatego dzisiejszych opisów nie będę poprzedzała kategoriami. Myślę jednak, że z powodzeniem odnajdziecie co jest co.  - mydło do rąk Melon & Pitaja, Cien z Lidla - przepiękny, wakacyjny, owocowy zapach słodkiego melona i do tego różowy kolorek <3 Żel pod prysznic z tej samej linii zapachowej zużyłam w listopadzie i miałam od niego zastrzeżenia, że wysuszał mi skórę. W przypadku mydła nic takiego się nie działo i jestem z niego bardzo zadowolona. 
- żel pod prysznic Today, Avon - kremowy żel pod prysznic o zapachu bardzo lubianych przez mnie perfum o tej samej nazwie. O pe…