Przejdź do głównej zawartości

Przegląd katalogu AVON 9/2018 Wakacje

Dawno na moim blogu nie gościł przegląd katalogu Avon, dzisiaj więc pojawiam się z jego aktualną wersją. Katalog WAKACJE cały jest kolorowy, roześmiany i beztroski - tak jak lato. Na stu dziewięćdziesięciu stronach znajduje się wiele kuszących ofert i okazji, a co przykuło tym razem moją uwagę? O tym w dalszej części wpisu. 
Już na pierwszych stronach napotykamy na ciekawą promocję na wszystkie wersje lakierów żelowych. Lubię je, bo są fajną alternatywą dla hybryd, a do ładnego efektu wystarczy jedna lub dwie warstwy lakieru. 
W ofercie Avonu jest wiele kolorów i wykończeń, dlatego myślę, że każda osoba może znaleźć coś dla siebie. Mamy tutaj zarówno zwykłe lakiery mocno kryjące, jak i delikatne nude, czy lakiery z efektem syrenki i chromu. Lakiery, a także kredki do oczu i ust i produkty do stóp mają ciekawą cenę, kiedy kupujemy je w parach. Można dowolnie łączyć ze sobą pary w obrębie stron, które obejmuje promocja. 
Na skrzydełku przedniej okładki zainteresowała mnie oferta na wodę toaletową Celebre. Ten zapach znam już bardzo długo i zawsze miło kojarzyła mi się ta mieszanka woni arbuza, porzeczki, jaśminu, peonii i drzewa cedrowego. Zapach jest wesoły i beztroski i jeśli go nie znacie, to warto przyjrzeć się mu bliżej. 
Tusz do rzęs "ULTRAobjętość" ma włochatą, dość grubą szczoteczkę zwężającą się przy końcu. Wodoodporna formuła zapewni trwałość makijażu oka zarówno w tropikalnym upale, jakie u nas ostatnio panują, jak i w deszczowy dzień. Szczoteczka ładnie wyczesuje rzęsy i otwiera oko, które wydaje się większe. Rzęsy są bardziej widoczne i dłuższe. Całkiem fajny tusz, choć nie umywa się do moich faworytów - Super Shock z Avonu i Eyes Wide Open z Oriflame. 
Perfumowane spraye to fajna opcja na lato, bo mają delikatniejszy zapach, ale są trwalsze niż mgiełki zapachowe. Ja wybrałam klasyczną wersję zapachu Luck zawierającą aromaty świeżych cytrusów i szlachetnych Kwiatów Jednej Nocy na bazie nut drzewnych. Zapach jest słodki, otulający i piękny. Butelka jest wykonana ze szkła, taki spray dobrze wygląda więc na toaletce. 
Z lżejszych, codziennych zapachów od kilku lat sięgam po wodę Scent Essent Sparkly Citrus, której głównymi nutami zapachowymi jest bergamotka, limonka i drzewo cedrowe. Woda jest nieduża, idealna do torebki. Zapach świeży, ożywczy i pobudzający do działania. Mi osobiście poprawia humor i dodaje energii. Mimo niewielkiej buteleczki 30 ml jest dość wydajna. Jeśli ktoś miałby trudność z wyborem, to ma jeszcze dwie inne wersje zapachowe. 
Linia kosmetyków do makijażu LUXE zawsze kojarzy mi się z luksusem i pięknem. Puder prasowany Luxe zamknięty jest w złotym opakowaniu z wewnętrznym lusterkiem i puszkiem do nakładania. Puder daje satynowe, miękkie i matowe wykończenie makijażu. Dzięki obecności esktraktu z białych szafirów ukrywa niedoskonałości cery i ją wygładza. Mój kolor to Fair Silk i jest to najjaśniejszy kolor pudru w kamieniu. Latem, kiedy moja skóra jest nieco opalona jest on nieco zbyt jasny, dlatego czekam z jego używaniem do jesieni. 
Matowa szminka True Color w kolorze Adoring Love należy do moich ulubionych. Pisałam o niej w poście Akcent na usta, tam też możecie zobaczyć ja na mnie. Matowe szminki Avon dobrze nawilżają skórę ust i nie podkreślają przesuszonych skórek. Gładko suną po skórze podczas aplikacji i są dość trwałe. W katalogu mamy gamę kolorystyczną w zależności od stopnia opalenia naszej skóry. Skóra na mojej ręce jest obecnie średnio opalona (jak na moje możliwości), ale myślę że dzięki temu na swatach lepiej widać różnice pomiędzy kolorami. 
Na pierwszym zdjęciu kolory proponowane do delikatnie opalonej skóry - Ravishing Rose, Pure Pink, Peach Flatters oraz Posh Petals. 
Kolejne szminki do skóry opalonej - Au Naturale, Ruby Kiss oraz Vibrant Melon.
W ostatniej grupie kolory matowych szminek True Color dedykowane mocno opalonej skórze, czyli Red Supreme, Coral Fever i Adoring Love. Oczywiście nie są to wszystkie kolory z kolekcji, a jedynie te które miałam w próbkach. Jak Wam się podobają? 
Bardzo spodobały mi się kolczyki i naszyjnik Allana z linii Coveted. Minimalistyczne w formie o geometrycznych kształtach mają ciekawe połączenie srebrnego i złotego koloru. Długi naszyjnik wysmukla szyję, tak samo jak wydłużony kształt kolczyków. Przyznaję, że lubię biżuterię z Avonu, bo jest niebanalna i atrakcyjna cenowo. Niektóre egzemplarze mam już wiele lat i nic złego się z nimi nie dzieje, nie czernieją i nie zmieniają barwy w odróżnieniu do niektórych kupionych w popularnych butikach. Często też jestem pozytywnie zaskoczona jakością tej biżuterii na żywo, która jest nawet lepsza niż wynikałoby to ze zdjęć w katalogu. 
Końcówka przeglądu to głównie produkty do pielęgnacji, a wśród nich coś dla mężczyzn. Odświeżający i energetyzujący żel pod prysznic Power Fresh z linii Senses może być stosowany zarówno do skóry całego ciała, jak i do włosów. Zapach jest cytrusowy na bazie aromatycznego piżma - czysta energia!
Spray ułatwiający rozczesywanie włosów Wspaniałe Mango Naturals Kids przyda się nie tylko maluchom. Jako posiadaczka falujących i kręcących się włosów z tendencją do puszenia sięgam po niego czasami, gdy nie mogę rozplątać swoich kołtunów. Spray pięknie pachnie i sprawdza się świetnie, zwłaszcza w duecie z grzebieniem o szerokich zębach. 
Ta seria to kwintesencja lata - cała linia pielęgnacyjna o zapachu maliny i czarnej porzeczki! Ja zdecydowałam się na mały żel pod prysznic z linii Senses oraz zestaw Naturals, w którego składzie jest balsam, pachnąca mgiełka oraz krem do rak. Zapach jest słodki, owocowy i dość długo utrzymuje się na skórze, zwłaszcza jeśli używamy produktów o tych samych nutach. Żel Senses dobrze się pieni i nie powoduje wysuszania skóry. Z kolei balsam Naturals ma formę lotionu i szybko wchłania się w skórę. W kolekcji jest także płyn do kąpieli, jeśli ktoś powiada wannę. 
Ostatnia oferta to mgiełka Naturals o zapachu wody kokosowej i karamboli. Możemy jej używać zarówno do odświeżenia skóry całego ciała, jak i schłodzenia twarzy w upalny dzień. W tym celu dobrze jest włożyć ją na kilka chwil do lodówki. Fanki kokosowych zapachów będą zachwycone! 

Jak spodobał się Wam dzisiejszy przegląd katalogu Avon? Znalazło się tutaj coś co Was zainteresowało? A może używałyście któregoś z produktów? Koniecznie podzielcie się opiniami w komentarzach!  

Komentarze

  1. Ja już nic z Avonu nie kupuję, kilka razy się przejechałam . Pamiętam natomiast że produkty pod prysznic mnie nie zawodziły.

    OdpowiedzUsuń
  2. cd- Miały przepiękne zapachy i to mnie uwodziło. Kolorówka natomiast zupełnie nietrafiona była u mnie :) Miłego dnia. Bardzo podobają mi się zdjęcia! Super robota!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement ;-) ;-) A jeśli chodzi o kosmetyki to każdy musi znaleźć coś dla siebie i to co jemu odpowiada ;-)

      Usuń
  3. jeżeli chodzi o kosmetyki z AVON kompletnie nie wiem jakie są nowości i jakie kosmetyki dalej są w katalogu, a które nie. dość dawno zamawiałam , teraz już tego nie robię. jedynie bym się pokusiła o kupienie kilka sztuk żelu do kąpieli w tych dużych butelkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda firma ma tyle nowości miesięcznie, że ciężko wszystko śledzić na bieżąco ;-)

      Usuń
  4. wczoraj dorwałam kilka żelowych lakierów Avon Mark i już nie mogę się doczekać aż w weekend zmaluję sobie nimi paznokcie. Lubię zapachu Avonu, pamiętam jak na studiach zachwycałam się perfumami Today, Tommorow, Always. Teraz częściej sięgam po ich kolorówkę, lubię ich bronzer Avon Mark

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam czas gdy używałam tylko Avonu, później odkryłam też inne firmy. I teraz mam swoje ulubione kosmetyki z tej firmy, ale po niektóre rzeczy sięgam do innych firm ;-)

      Usuń
  5. Ja mam dostęp do katalogu Avon i zawsze co miesiąc sobie sprawdzam. Jednak rzadko zamawiam. Ostatnio w jednym boxie była pomadka w płynie i w niej się akurat zakochałam. Myślę że się skuszę na nią jeszcze raz :D miłego dnia. Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tych pomadek SIEDEM i myślisz, że przestałam na nie chorować? Niedawno dodali nowe kolory... :D:D:D

      Usuń
  6. Kiedyś namiętnie kupowałam kosmetyki Avon i zamawialam u swojej konsultantki. Jak widze trochę nowości się pojawiło od mojego ostatniego zamówienia. Myślę że. Mogłabym być coś Teraz zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś uwielbiałam przeglądać katalogi Avonu, nawet po kilka razy. Do dzisiaj kuszą mnie te mgiełki, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, katalog Avon to niezła lektura, można przeglądać godzinami! ;D

      Usuń
  8. Oj, mnie niestety ale nic nie zainteresowało bo po prostu nie przepadam za ich produktami więc obojętne czego by nie zamieścili w katalogu to i tak się nie skuszę :( Dałam im szansę jako nastolatka i ich produkty kompletnie się u mnie nie sprawdziły więc teraz ich raczej unikam. Ale świetnie, że znalazłaś coś dla siebie! :))

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że od tego czasu trochę się zmieniło ;-) Ale rozumiem, mi też ciężko przekonać się do spróbowania kosmetyków firmy na której się "sparzyłam" ;-)

      Usuń
  9. Dlaczego mnie nie dziwi, że sięgnęłaś po zestaw o zapachu maliny? No dlaczego? :D I już miałam Ci na instagramie pisać, że piękny jest ten zestaw biżuterii, na który się skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malina mmmmmm TY wiesz jak je uwielbiam!... ;-)))))))

      Usuń
  10. Nie kupuję w Avonie, ale zawsze warto wiedzieć, co ciekawego można u nich znaleźć :) Zaciekawiła mnie ta woda toaletowa. Chętnie bym kupiła taką orzeźwiającą wodę z wonią arbusa. Brzmi smacznie <3
    Pomadki również wydają się bardzo ładne, ale raczej nie skuszę się na żadną, ponieważ mam na oku sporo innych marek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest tyle kosmetyków, że trzeba by mieć chyba worek złota i ogromny magazyn! ;-))

      Usuń
  11. Ale dawno nic od nich nie zamawiałam. A szkoda bo Avon ma kilka perełek na które warto zwrócić uwagę, szczególnie uwielbiam ich tusz. Mgiełki też są przecudne i długo się trzymają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może znaleźć coś dla siebie ;-)

      Usuń
  12. Uwielbiam Avon:)Jak będę w Warszawie to się obkupie bo mają tam stacjonarny sklep i jest taniej niż w katalogu :)Uwielbiam ich mgiełki i zawsze latem używam :)Teraz mam tą z kokosem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sklep powinien działać jak katalog i mieć takie same ceny, ale może mają dodatkowe oferty i promocje? ;-) Też lubię tam zajrzeć jak jestem w stolicy!

      Usuń
  13. Bardzo ciekawy katalog. Lakiery żelowe to jest to co uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je bardzo lubię, chociaż ostatnio dawno nie malowałam paznokci... ;-)

      Usuń
  14. Fajny wpis. Jednak nie przepadam za Avonie, byłam kiedyś konsultantką, jednak ich kosmetyki nie przypadły mi do gustu. ;)
    Miło mi by było, gdybys odwiedziła też mojego bloga, zaczynam właściwie! ;) https://poradyracjonalistki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten katalog i również zrobiłam z niego gigantyczne zakupy :) Co prawda mało kiedy sięgam po katalogi, wolę tradycyjne zakupy, ale tym razem nigdzie nie mogłam znaleźć, tego co chciałam, a Avon przyszedł mi z pomocą. Od jednej rzeczy się zaczęło, a skończyło na bardzo dużym zamówieniu. Kupiłam tusz, który polecasz - Super Shock - faktycznie jest fenomenalny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Shock to jedyny tusz z Avonu, który mnie jak dotąd zachwycił kompletnie, mimo ze jest kilka innych ciekawych. ja jednak lubię mieć "otwarte" oko, a ten tusz właśnie to robi. ;-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Denko LUTY 2018

Luty jest najkrótszym miesiącem w roku, jednak te dwa dni mniej to chyba nie aż tak dużo, żebym miała tak małe denko? W każdym razie jak widać tempo zużywania nieco mi siadło. Jednak nie mam zamiaru zbytnio się tym przejmować, bo grunt ze idzie do przodu. A Was bez zbędnej zwłoki zapraszam do lutowego przeglądu.   Zużycia w minionym miesiącu były u mnie tak niewielkie, że trochę zachwianiu uległy moje kategorie. Dlatego dzisiejszych opisów nie będę poprzedzała kategoriami. Myślę jednak, że z powodzeniem odnajdziecie co jest co.  - mydło do rąk Melon & Pitaja, Cien z Lidla - przepiękny, wakacyjny, owocowy zapach słodkiego melona i do tego różowy kolorek <3 Żel pod prysznic z tej samej linii zapachowej zużyłam w listopadzie i miałam od niego zastrzeżenia, że wysuszał mi skórę. W przypadku mydła nic takiego się nie działo i jestem z niego bardzo zadowolona. 
- żel pod prysznic Today, Avon - kremowy żel pod prysznic o zapachu bardzo lubianych przez mnie perfum o tej samej nazwie. O pe…

Mania maseczkowania 4

Ostatnio pokochałam maski w płachcie, a że mam ich dość spore zapasy to decyduję się na pielęgnację z ich użyciem znacznie częściej. Można by mieć wątpliwość, czym może różnić się jedna maska tego typu od drugiej? Jednak okazuje się, że każda z nich jest inna, a działanie nie każdej mnie zachwyca. Zapraszam Was dziś na czwarty przegląd maseczek, tym razem same wersje na tkaninie.  Maski na tkaninie, inaczej nazywane maskami w płachcie przywędrowały do nas wraz z modą na koreańską pielęgnację skóry. Dotychczas były one dostępne jedynie poprzez strony typu ebay, czy też w sklepach internetowych specjalizujących się w sprzedaży kosmetyków z tej części świata. Pamiętam jak bardzo ucieszyłam się, kiedy w moim rodzimym mieście otworzył się sklep JJ Korean Beauty, a jakiś czas później firmowy sklep It's Skin.  W między czasie wiele innych firm rozpoczęło produkcję tego typu kosmetyków - Garnier, Bielenda, czy Selfie Project, a marki znane dotąd jedynie z internetu zaczęły pojawiać się na t…