Przejdź do głównej zawartości

Serum, boostery i inne bajery

Dzisiaj powróćmy do tematu pielęgnacji twarzy. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię zastosować sobie czasem dodatkową, specjalną pielęgnację w postaci serum, czy olejku. Czuję się wtedy jakaś taka wyjątkowa i super zadbana ^^ Przestawiam Wam dzisiaj trzy produkty, które miałam przyjemność używać w ostatnim czasie.


Ekspresowe serum do twarzy i szyi z jagodami acai z firmy Ziaja. Zakupiłam to serum zachęcona pięknym zapachem mgiełki z tej samej serii oraz zaintrygowana właściwościami kosmetyku, który zgodnie z zapewnieniami producenta, ma za zadanie wygładzić skórę i przeciwdziałać efektom TECH NECK. Jeśli tak jak i ja po przeczytaniu tej informacji po raz pierwszy zastanawiacie się co to jest efekt "tech neck", to spieszę z podpowiedzią ;-) Są to zwiotczenia skóry oraz bruzdy i zmarszczki głównie na szyi, spowodowane spoglądaniem w dół na urządzenia typu ekran telefonu, czy ipod. Nie jestem pewna, czy moja bruzda na szyi nie powstała z tego właśnie powodu, ale w sumie każdy powód jest dobry do zastosowania kuracji z serum, więc bez wahania zakupiłam je w sklepie Ziaji za około 12 zł. 
Serum z linii "antyoksydacja" z jagodami acai jest przeznaczone do skóry wiotkiej, pozbawionej blasku i wrażliwej. Moja skóra należy do dość wrażliwych, więc pierwszy plus dla produktu - nie uczula. Serum ma postać półpłynnego, lekkiego lotionu o charakterystycznym dla tej serii zapachu. Zapach jest delikatny i niedrażniący, ale jego obecność zdecydowanie umila chwile aplikacji. Kolejny plus +++ Produkt bardzo dobrze i szybko się wchłania. Nie postawia na skórze tłustego filtru i z powodzeniem może być stosowany pod krem, czy makijaż. Ładnie ujednolica koloryt skóry i łagodzi zaczerwienienia. Po użyciu skóra wygląda na wygładzoną, dobrze nawilżoną i zdecydowanie zdrowszą. Serum może być stosowane także na skórę szyi. Skóra jest po nim delikatna, wręcz satynowa w dotyku. Opakowanie ma 50 ml i jest wyposażone w wygodną w użyciu pompkę. Taka ilość preparatu wystarcza na przeprowadzenie ponad miesięcznej kuracji i znacznie poprawia stan skóry. Polecam serdecznie!


Booster Fenomen C Perfecta firmy Dax Cosmetics to serum wyrównujące koloryt skóry. Po zimie, kiedy moja skóra jest blada i poszarzała postanowiłam dodać jej nieco wigoru za pomocą tego boostera. Serum zawiera kompleks wit C, który odpowiada za rozjaśnianie cery oraz pobudzenie jej energii. W składzie znajduje się także retinol, który ma działanie przeciwzmarszczkowe i uelastyczniające oraz kwas hialuronowy. Mimo, że cała linia jest przeznaczona dla skóry 30+ i więcej (w zależności od produktu), to akurat booster nie ma takiego określenia i może być z powodzeniem używany także przez młodsze użytkowniczki. Booster jest zamknięty w szklanym opakowaniu z pipetą. Za pomocą własnie tej pipetki nakładamy serum na skórę pod lub na krem pielęgnacyjny. Możemy używać go zarówno rano jak i wieczorem. Ja zdecydowanie używam boostera pod krem. Samo serum ma bardzo lekką konsystencję, pomarańczowy kolor i cytrusowo-kwiatowy zapach. Daje skórze natychmiastowe odczucie odświeżenia i lekkości. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. Nie podrażnia skóry i nie zapycha jej. Zgodnie z zapewnieniem producenta - wyrównuje koloryt skóry, ładnie ją odświeża. Moje kupiłam w cenie około 22 zł podczas promocji w Hebe.


Ostatni produkt na dziś to regenerujący eliksir do twarzy Nutra Effects firmy Avon. Ma on za zadanie odżywić oraz rozjaśnić naszą cerę. Eliksir ma konsystencję lekkiego olejku do pielęgnacji o nietłustej konsystencji. Najlepiej używać go bezpośrednio na oczyszczoną skórę twarzy przed lub zamiast kremu. Eliksir szybko i dobrze się wchłania, a skóra jest po nim odżywiona i zauważalnie wypoczęta. Olejek nie zawiera parabenów i barwników, jest odpowiedni także dla wrażliwej cery, dlatego z powodzeniem mogą go stosować także alergiczki. Ja stosuję ten kosmetyk zazwyczaj na noc jako dodatkową pielęgnację lub na dzień, ale wtedy już bez kremu. Skóra jest po nim aksamitna w dotyku i wygląda na zdrowszą. Opakowanie zawiera 30 ml, ale wystarcza na naprawdę długo. Kosmetyk stosujemy bowiem w niewielkiej ilości, nabierając go za pomocą pipetki znajdującej się w zakrętce. Cena około 28 zł w promocji. 



Co do tego, czy produkty typu serum, boostery czy olejki rzeczywiście działają takie cuda jak obiecuje producent, to naprawdę ciężko ocenić. Nasze ciało, a także i nasza skóra zmienia się każdego dnia pod wpływem przeróżnych czynników i nie przeceniałabym tutaj jednego czynnika na korzyść innego. Jednak przyznać trzeba, że wszystkie te cudeńka mają dobry wpływ "psychologiczny" i że nawet jeśli efekt nie powala na kolana, to przynajmniej czujemy się jakby tak było ;-) A Wy macie swoich ulubieńców wśród tego typu produktów?

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Tyle jeszcze można potestować.... ;-)

      Usuń
  2. O serum już słyszałam, booster wygląda interesująco. Ja uwielbiam olejek z korresa zrobił dużą różnicę w mojej pielęgnacji, natomiast booster z sephory tak mi twarz zepsuł że to aż dramat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pierwszy raz słyszę o tym olejku;-)

      Usuń
  3. Wow, great post dear, I LIKE IT :)
    How about follow for follow? ^_^
    limitededitionlady.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Ulubione zimowe zapachy

Kiedy dni stają się coraz zimniejsze i krótsze częściej sięgam po zapachy, na które nawet nie spoglądam wiosną czy latem. Instynktownie poszukuję kompozycji zapachowych, które osłodzą chłodne wieczory i brzydką aurę. Perfumy na bazie wanilii, piżma i drzewa sandałowego rozgrzewają mnie swoją wonią i wprawiają w dobry nastrój. Jesteście ciekawi moich faworytów? Zapraszam do zmysłowej podróży!   

Jak powszechnie wiadomo w perfumach nuty bazowe mimo, że nie są zbyt mocno wyczuwalne, mają decydujące znaczenie dla charakteru całej kompozycji zapachowej. Tak zwane nuty głowy mają najbardziej intensywny zapach i to je czujemy najmocniej zaraz po otwarciu flakonu, ale po skropieniu nimi skóry dość szybko zanikają. Z kolei pośrednie do wymienionych nuty serca często nie są świadomie przez nas wyczuwane, jednak ich obecność świadczy o unikalności kompozycji i dopełnia mieszankę zapachową. Zapachy dzielone są też na kategorie w zależności od użytych do ich produkcji składników. I tak mamy zapachy…

Parafinowa maseczka na paznokcie i palce

Dzisiaj produkt, który zadba o nasze paznokcie i skórki po zimie - parafinowa maseczka na paznokcie i palce firmy Labo Beauty. Maseczka ta ma za zadanie zregenerować i odżywić nasze paznokcie. Zawiera ona olejek aragonowy, witaminę E, olejek z awokado oraz z oliwek.


Maseczka znajduje się w plastikowym, zakręcanym  słoiczku. Z wyglądu przypomina różowy wosk ze świecy, a jej aplikacja przypomina dzieciństwo, kiedy to maczało się na cmentarzu palce w rozgrzanym wosku świec i zniczy ;-) 



Jak używać maski? Rozgrzaną do około 80 stopni wodę wlewamy do słoiczka i chwilkę czekamy. Gdy maska nieco przestygnie (do zmiany "czujnika temperatury" - naklejki na pudełku), zanurzamy w niej kilkukrotnie palce, aby pokryły się woskiem.


Po około 10-15 min ściągamy wosk. Zaschnięte resztki można dodać z powrotem do słoiczka i użyć ponownie kolejnym razem. Po aplikacji maski powinniśmy nie myć rąk przez 2 godziny, aby składniki miały czas dobrze się wchłonąć. Efektem działania są mocniejsze, błyszc…