Przejdź do głównej zawartości

Poziomkowe cudo do ust ;-)

Czy można zakochać się od pierwszego spojrzenia? Okazuje się, że tak, bo odkąd zobaczyłam przedwczoraj nowy peeling do ust firmy Evree na IG po prostu wiedziałam, że muszę go mieć! Pierwszego dnia spędziłam pod półką z kosmetykami od ust w Rossmanie dobre 15 min szukając go. I nie było. Na szczęście kolejnego dnia się udało i oto mam! 💜💜💜


Cukrowy peeling do ust Evree to produkt, który zawiera 99% naturalnych składników. Znajdziemy tutaj cukier, roślinną wazelinę, olejek rycynowy, masło mango i olej avocado. Peeling pomaga przy suchych i spierzchniętych ustach, delikatnie złuszczając naskórek i nawilżając go. Moje wersja jest o zapachu POZIOMKI!! Widziałam też żółto-pomarańczową pomarańczę. Oczywiście jak na poziomkę przystało peeling jest słodziutki i przecudnie pachnie. Kolor produktu jest intensywny i jest to dość ciemny róż. Widoczne są w nim drobinki cukru.

 
Mimo małego opakowania już po kilku użyciach mogę stwierdzić, że produkt jest wydajny, gdyż naprawdę niewielka ilość wystarcza na pokrycie całych ust. Peeling jest zamknięty w małym słoiczku, który zmieści się do każdej damskiej torebki. Jeśli szukacie ratunku dla waszych spierzchniętych ust po zimie, czy po jeszcze chłodnym wiosennym wietrze - to właśnie go znalazłyście ;-) 


Komentarze

  1. Nie dość, że pięknie wygląda to zapewne pięknie pachnie... Uwielbiam naturalne peelingi! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Witaj, chcesz skomentować? To super! Uwielbiam czytać Wasze komentarze ;-)

Popularne posty z tego bloga

Mat czy błysk? - nowe szminki w płynie od Avon

Czym uszczęśliwić kobietę? Na przykład nową szminką. A jak sprawić aby poziom szczęścia sięgnął sufitu? Dać jej do przetestowania sześć kolejnych! Zapraszam na przegląd szminek w płynie linii Mark od Avon. Przyznaję, że szminki to trochę mój konik. Od dawna uwielbiałam testować ich kolory, konsystencje, zawsze interesowały mnie nowe wprowadzane linie. A że jestem konsultantką Avon, to najczęściej produkty właśnie tej firmy były przedmiotem moich porównań i mini testów. Dlatego, gdy zauważyłam że w przyszłym katalogu pojawi się cała nowa linia szminek w płynie wiedziałam już, że muszę je przetestować ;-) Szminki w płynie Mark z Avonu występują w dwóch wersjach - matowej i błyszczącej. Zgodnie z opisem producenta "zapewniają wielogodzinną trwałość bez wysuszania dzięki formule z żelową bazą oraz intensywny kolor perfekcyjnie pokrywający usta". Testowałam siedem szminek, dwie w wersji matowej i pięć w wersji błyszczącej. Wyboru dokonałam testując kolor na ręce oraz kierując się w…

Ulubione zimowe zapachy

Kiedy dni stają się coraz zimniejsze i krótsze częściej sięgam po zapachy, na które nawet nie spoglądam wiosną czy latem. Instynktownie poszukuję kompozycji zapachowych, które osłodzą chłodne wieczory i brzydką aurę. Perfumy na bazie wanilii, piżma i drzewa sandałowego rozgrzewają mnie swoją wonią i wprawiają w dobry nastrój. Jesteście ciekawi moich faworytów? Zapraszam do zmysłowej podróży!   

Jak powszechnie wiadomo w perfumach nuty bazowe mimo, że nie są zbyt mocno wyczuwalne, mają decydujące znaczenie dla charakteru całej kompozycji zapachowej. Tak zwane nuty głowy mają najbardziej intensywny zapach i to je czujemy najmocniej zaraz po otwarciu flakonu, ale po skropieniu nimi skóry dość szybko zanikają. Z kolei pośrednie do wymienionych nuty serca często nie są świadomie przez nas wyczuwane, jednak ich obecność świadczy o unikalności kompozycji i dopełnia mieszankę zapachową. Zapachy dzielone są też na kategorie w zależności od użytych do ich produkcji składników. I tak mamy zapachy…

Parafinowa maseczka na paznokcie i palce

Dzisiaj produkt, który zadba o nasze paznokcie i skórki po zimie - parafinowa maseczka na paznokcie i palce firmy Labo Beauty. Maseczka ta ma za zadanie zregenerować i odżywić nasze paznokcie. Zawiera ona olejek aragonowy, witaminę E, olejek z awokado oraz z oliwek.


Maseczka znajduje się w plastikowym, zakręcanym  słoiczku. Z wyglądu przypomina różowy wosk ze świecy, a jej aplikacja przypomina dzieciństwo, kiedy to maczało się na cmentarzu palce w rozgrzanym wosku świec i zniczy ;-) 



Jak używać maski? Rozgrzaną do około 80 stopni wodę wlewamy do słoiczka i chwilkę czekamy. Gdy maska nieco przestygnie (do zmiany "czujnika temperatury" - naklejki na pudełku), zanurzamy w niej kilkukrotnie palce, aby pokryły się woskiem.


Po około 10-15 min ściągamy wosk. Zaschnięte resztki można dodać z powrotem do słoiczka i użyć ponownie kolejnym razem. Po aplikacji maski powinniśmy nie myć rąk przez 2 godziny, aby składniki miały czas dobrze się wchłonąć. Efektem działania są mocniejsze, błyszc…