Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2019

#haul nie tylko kosmetyczny LUTY 2019

Podobno te rzeczy, do których zabranie się sprawia nam największą trudność powinniśmy robić w pierwszej kolejności i jak najczęściej, po to aby dojść do wprawy i żeby przestały być kłopotliwe. Dlatego w tym miesiącu nietypowo najpierw zaprezentuję Wam wpis z zakupowymi nowościami miesiąca, a dopiero później ze zużyciami. Do dzieła!
Z początkiem roku powzięłam postanowienie, aby zużywać swoje zapasy kosmetyczne i starać się ograniczyć kupowanie. Jednak jak to zwykle z postanowieniami noworocznymi bywa, już kilka dni później poległam na styczniowych wyprzedażach, o czym mogliście przeczytać w styczniowym poście (LINK). Postanowiłam jednak nie poddawać się, zwłaszcza że kolejny miesiąc ma trochę mniej dni ;-)  Zacznę od moich zakupów z Avonu. Jak na kilka zamówień poczynionych z dwóch katalogów, to wyszło w miarę OK. Przybyła mi oczyszczająca emulsja do twarzy linii Korean Charcoal Planet Spa o której pisałam w poście dotyczącym nowości tej firmy (LINK). Na spółkę z mamą kupiłyśmy też nowo…

Recenzja: maseczki Smoothie Mask Bielenda

Firma Bielenda co rusz zaskakuje nas zupełnie nowymi kosmetykami, które kuszą swoimi formułami i opakowaniami. Całkiem niedawno pojawiły się w Rossmanach dwie serie nowych masek tej firmy - Skin Shot oraz Smoothie Mask. Pomimo ogromnych zapasów maseczek do twarzy postanowiłam kupić i przetestować serię Smoothie i dziś zapraszam Was na ich recenzje.  Owocowe maseczki Smoothie Bielenda zamknięte są w opakowaniu - saszetce, która kształtem przypomina butelkę koktajlu. Każda z nich ma pojemność 10 gram i jest przeznaczona na dwa użycia. Pomimo moich obaw rzeczywiście kosmetyku wystarcza na dwa razy i jest to odpowiednia ilość. Saszetki są w miejscu szyjki butelki nacięte i nie ma problemu z ich otworzeniem. Wszystkie maseczki z linii Smoothie prócz owocowych ekstraktów zawierają prebiotyk, który ma za zadanie wzmacniać barierę ochronną skóry na działanie niekorzystnych czynników oraz wspomagać jej regenerację.  Prebiotyczna maseczka detoksykująca z brzoskwinią i papają Smoothie Mask Jako pie…

Recenzja: kosmetyki Balea - podróż na tropikalną wyspę

Ten weekend był wyjątkowo wiosenny i słoneczny, a na termometrze było nawet 15 stopni! Jednak luty i inne miesiące zimowe nie zawsze są takie. Częściej mamy zimno, wietrznie, czasami także śnieg lub co gorsza deszcz! W takich chwilach zawsze marzę o wycieczce do dalekich, ciepłych krajów. Zapraszam Was dziś w podróż na tropikalną wyspę kosmetyków Balea!
Prawie dwa lata temu dzięki dziewczynom z portalu Dress Cloud poznałam kosmetyki firmy Balea. Z wypiekami na twarzy czytałam te piękne opisy o ich działaniu i zachwycałam się opakowaniami. Oczywiście musiałam pęknąć i gdy tylko udało mi się znaleźć sklep internetowy, który sprzedawał produkty tej marki zaopatrzyłam się w pierwsze kosmetyki. Pisałam o tym w poście Moje pierwsze Balea. Dalej wszystko potoczyło się jakoś tak bardzo szybko. Otrzymałam w prezentach od koleżanek z DC wiele nowych kosmetyków tej marki. Również sama będąc na wycieczkach w Pradze, Budapeszcie czy Wiedniu kierowałam swoje kroki do drogerii DM, gdzie można je kupi…

Przegląd nowości kosmetycznych Avon 2019 (1)

Firmy kosmetyczne prześcigają się we wprowadzaniu nowości i czasami aż ciężko za tym wyścigiem nadążyć.  Dzisiaj zapraszam Was na recenzje kilku kosmetyków, które pojawiły się w ostatnim czasie w ofercie firmy Avon.  Jak być może pamiętacie z mojego poprzedniego postu w styczniu przybyło mi sporo nowych kosmetyków z Avonu. Przede wszystkim skusiłam się wtedy na zestaw demonstracyjny, w którym znajdowało się siedem kosmetyków oraz dwie próbki. Poza tym otrzymałam też w prezencie od firmy kolejne dwie nowości (przynajmniej dla mnie), coś tam zamówiłam dla siebie... I tak oto zebrała się całkiem niemała grupka produktów do testowania!  Peeling micelarny do twarzy z linii nutra effects zainteresował mnie, jak tylko zobaczyłam go w zapowiedziach. Ma on konsystencję myjącego żelu z dużą ilością bardzo drobnych drobinek ścierających. Żel ma mleczną, półprzezroczystą konsystencję i jest bardzo wydajny - niewielką ilością umyjemy z powodzeniem całą twarz (ja używam kropli o wielkości ziarna groc…